Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie – kraina legend i tajemnic

Poznaj Polskę z Travelist: Gory Sowie

Choć nie należą do najwyższych wzniesień w Sudetach, czesko-niemieckie sąsiedztwo i tajemniczy magnetyzm czynią z nich jedno z najciekawszych pasm górskich w naszym kraju. Rozciągające się od Barda na południu po Zagórze Śląskie i Lubachów na północny zachód pasmo Gór Sowich przyciąga spragnionych spokojnego wypoczynku pięknem natury, bogactwem spuścizny kulturowej, siecią szlaków turystycznych, a także… aurą tajemnicy. Dziś, w ramach kampanii “Poznaj Polskę”, zapraszamy w ekscytującą podróż po najbardziej tajemniczych polskich górach

 

Na szczycie i blisko natury 

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - Wielka Sowa
Widok w Wielkiej Sowy
Ruiny zamków i pałaców, opuszczone wyrobiska i niewyjaśnione mroczne zbrodnie nazistów… Jeśli jakakolwiek z części Polski zasługuje na miano krainy tajemnic i legend, to właśnie Góry Sowie. Zanim jednak zagubimy się w ciemnych korytarzach czy zapadniemy się pod ziemię, by eksplorować świat tajemniczych korytarzy, sztolni i kopalni, warto pobyć na powierzchni, a konkretnie wśród przyrody, na wysokości ok. 1000 m n.p.m. Niewysokie, rozciągające się na terenie ok. 280 km2, pasmo Gór Sowich to bowiem doskonała propozycja zarówno dla niezaawansowanych amatorów górskich wędrówek, jak i miłośników bliskiego kontaktu z naturą. Na jednych i drugich czeka Park Krajobrazowy Gór Sowich, złożony z części głównej obejmującej centralną część Gór Sowich i drugiej, nieco mniejszej części obejmującej masyw Włodarza. Urozmaiconą rzeźbę terenu parku od wysokogórskich kotlin przez stare doliny z wodospadami i stadami muflonów po finezyjne krajobrazy krawędzi tektonicznych i górskie szczyty najlepiej podziwiać, podążając jedną z licznych ścieżek pieszo-rowerowych. 

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - Mała Sowa
Mała Sowa
Najpopularniejsze z nich prowadzą na Wielką Sowę najwyższy szczyt Gór Sowich, zaliczany do Korony Gór Polski. Choć liczba szlaków wiodących na szczyt (od czerwonych z Przełęczy Jugowskiej  i Przełęczy Sokolej przez żółte z Walimia, Kamionek, Pieszyc po zielone i niebieskie z Rościszowa) pozwala na redukcję tłoku na trasie, na szczycie go nie unikniecie. Wszystko za sprawą przeszło 100-letniej kamiennej wieży widokowej (będącej najlepszym punktem widokowym w całej okolicy) i ustawionym tuż obok samodzielnym stanowiskom do grillowania, które ściągają turystów jak… stalowa wieża widokowa na Kalenicy pioruny podczas burzy. Wyprawę na trzeci pod względem wysokości szczyt Gór Sowich rekomendujemy w słoneczną pogodę – nie tylko ze względów bezpieczeństwa. Rozpościerająca się ze szczytu stalowej platformy panorama Bielawy, Jugowa, Gór Sowich, Stołowych, Bystrzyckich oraz Złotych dosłownie zapiera dech w piersiach.  

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - schronisko Orzeł
Schronisko Górskie Orzeł
Wybierając w drodze na najwyższy szczyt Gór Sowich szlak żółty szlak z Walimia, można po drodze zaliczyć Małą Sowę. Na tych, którym po drodze zabraknie sił, czekają 3 miejsca postojowe – położone na stoku Rymarza, przedwojenne Schronisko PTTK Zygmuntówka; ukryte nieopodal Rzeczki, tuż przy drodze z Przełęczy Sokolej na Wielką Sowę Schronisko Górskie Orzeł, a także górujące na południowym stoku Wielkiej Sowy Schronisko Sowa. Tym, którym widoków z góry wciąż byłoby mało, pozostaje wycieczka na Górę Parkową w Bielawie, ruiny wieży widokowej na położonej na południowy-zachód od Gór Sowich Włodzickiej Górze lub na Górę Wszystkich Świętych, najwyższy szczyt (648 m n. p. m.) w południowej części Wzgórz Włodzickich. Na tę ostatnią warto wybrać się chociażby po to, aby w pełni obejrzeć panoramę Sudetów Środkowych z historycznej, wysokiej na 15 m wieży widokowej. Wybudowana została w 1913 r. i po dziś dzień spełnia swoją funkcję turystyczną. Odrobinę poniżej szczytu znajdziemy Kościół pw. Matki Bożej Bolesnej i Czternastu Wspomożycieli.  Świątynia, poza bogato zdobionym ołtarzem, zachwyca freskami z 1849 roku. Nieopodal sanktuarium znajdują się ruiny Lukasbaude, czyli dawnego schroniska turystycznego.

Zaplanuj podróż w Góry Sowie już dziś – sprawdź najlepsze oferty! »

Największa tajemnica… i atrakcja 

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie

20 minut jazdy samochodem od Wałbrzycha ukryte jest  jedno z najbardziej enigmatycznych miejsc w Polsce – Kompleks Reise (z niem. Olbrzym). To podziemne miasto od wielu lat wzbudza ogromne kontrowersje zarówno wśród okolicznych mieszkańców, jak i wśród historyków. Czym jednak dokładnie jest Riese? To olbrzymi kompleks wydrążonych podziemnych tuneli, sztolni, a nawet hal, które razem tworzą połączoną całość. Przebiega on przez Zamek Książ, Walim, Jugowice Górne, Włodarz, Głuszycę, Osówkę, Soboń, Sokolec, Wielką Sowę oraz prawdopodobnie Mosznę. Prawdopodobnie, gdyż do tej pory nie odnaleziono wejścia do tej części podziemnych tuneli.

Uważa się, że wykopaliska rozpoczęto w 1943 roku na polecenie Hitlera. Góry Sowie, znajdujące się wówczas na terenie Niemiec, stanowiły świetną kryjówkę przed aliantami. Zdaniem historyków kompleks mógł służyć jako najbezpieczniejszy i najnowocześniejszy schron Hitlera – w przypadku bombardowania pozostałby nienaruszony. Jednak nie jest to jedyna teoria… Mówi się również, że ogromne hale, których przeznaczenia do tej pory nie udało się zbadać, mogły służyć za fabryki tajnej broni, jak np. rakiety V1 i V2, a znajdujące się w sąsiedztwie złoża rud uranu sugerują, że to właśnie tutaj mogła powstać cudowna broń Rzeszy, czyli broń jądrowa. Przeznaczenia tych tajemniczych korytarzy, okupionych śmiercią dziesiątek tysięcy żydowskich więźniów, zapewne nigdy nie poznamy. Dowiedziawszy się o zbliżających się rosyjskich wojskach, Niemcy w popłochu zabili większość więźniów i zniszczyli wszelką dokumentację oraz plany.

Dziś w okolicach kompleksu gromadzą się tłumy, zwłaszcza przy udostępnionych do zwiedzania z przewodnikiem częściach Włodarz, Osówka i Walim. Nie lada przeżyciem jest spływ pontonem po zalanych fragmentach sztolni organizowany w Osówce i Włodarzu. 

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - Muchołapka
Muchołapka
Ale to nie koniec historycznych ciekawostek i atrakcji, jakie czekają na przyjezdnych w Ludwikowicach Kłodzkich. W pobliżu słynnego kompleksu Riese znajdziemy nasze polskie Stonehenge. To nie żart! Wygląd to nie wszystko, co łączy dziwną betonową konstrukcję tzw. Muchołapkę w Ludwikowicach Kłodzkich  z prehistorycznym okręgiem. Podobnie jak przy Stonehenge, historycy i fani militariów po dziś dzień nie zgadzają się co do tego, do czego faktycznie służyła kamienna budowla. Oficjalnie jest to nic innego jak komin chłodniczy okolicznej kopalni. Pojawiają się jednak teorie, że być może miała służyć do większych celów zbrojnych. Najdziwniejsza z wersji głosi, że w rzeczywistości wybudowało ją… UFO – jako stację lądowania dla statków kosmicznych. Co ciekawe, to nie jedyna tego typu budowla na Dolnym Śląsku. Od niedawna w pobliżu działa prywatne Muzeum Molke z ekspozycją poświęconą mitom i legendom związanym z tym miejscem. Wytyczono szlak prowadzący do najciekawszych, często ukrytych w lesie obiektów dawnej niemieckiej fabryki amunicji. Ciekawe wydarzenia stanowią pikniki i festyny militarne, w udział w których biorą grupy rekonstrukcyjne, miłośnicy historii i eksploratorzy.

Zaplanuj podróż w Góry Sowie już dziś – sprawdź najlepsze oferty! »

Skarby ukryte pod ziemią

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - Złoty Stok
Wodospad w kopalni Złoty Stok
To, czy nie wszystko złoto, co się świeci, dobrze sprawdzić w kopalni złota. Najlepiej w tej najsłynniejszej w Polsce, będącej częścią Muzeum Górnictwa i Hutnictwa Złota w Złotym Stoku. Ekspozycja map i narzędzi z okresu od XVIII do XX wieku, skarbiec z 1066 złotymi sztabkami złota czy spływ 15-osobową łódką o nazwie „Titanic” i przejażdżka pomarańczowym pociągiem „Gacek” to tylko część atrakcji, które czekają na zwiedzających. Na korytarzach Podziemnej Trasy Turystycznej spotkać możecie ducha dobrej Gertrudy, wskazującego zagubionym drogę do wyjścia, a także gnoma Szarego legendarnego strażnika złota, który osobom o czystej duszy zapewnić może spełnienie marzeń.

Drugim, obok złota, naturalnym skarbem złotostockiej kopalni jest jedyny w Polsce podziemny wodospad. Znajduje się on w Sztolni Czarnej, w której ponoć ukryta jest także bursztynowa komnata z najcenniejszymi skarbami III Rzeszy. Podstawowy program zwiedzania wieńczy wizyta w Muzeum Przestróg, Uwag i Apeli. Chociaż spragnieni dalszych atrakcji zdecydować się mogą jeszcze na indywidualną penetrację sztolni Książęcej, zaczerpnięcie wody ze źródełka miłości przy sztolni Błotnej czy udział w płukaniu złota i wybijaniu monet.

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - kopalnia melafiru w Rybnicy Leśnej
Kopalnia melafiru w Rybnicy Leśnej
Wśród podziemnych atrakcji na mapie regionu na uwagę zasługuje także odkrywkowa kopalnia melafiru w Rybnicy Leśnej. Choć od lat budzi kontrowersje mieszkańców, a działające tu wielkie kruszarki szczękowe, przesiewacze czy przenośniki taśmowe zobaczyć można tylko przez płot – już sam widok na 9-poziomowy kamieniołom przy drodze z Rybnicy Leśnej do schroniska „Andrzejówka” robi ogromne wrażenie. Trzeba tylko uważać na “fruwające” odłamki melafiru – kamienia używanego dziś głównie do budowy torowisk kolejowych.

Zaplanuj podróż w Góry Sowie już dziś – sprawdź najlepsze oferty! »

Zamki, pałace i twierdze 

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - Zamek Grodno
Zamek Grodno
Neobarokowy Pałac w Krzyżowej nad brzegiem Piławy; Pałac w Jedlince, w którym gościł w przeszłości sam  król Fryderyk Wielki i Carl Krister zwany  „śląskim Rockefellerem”; zamek baronów Stillfriedów w Nowej Rudzie czy renesansowo-barokowy zamek Pieszycach nazywany „Wersalem Śląska” – liczba pałaców i zamków rozsianych wśród wzniesień Gór Sowich przyprawić może o pozytywny zawrót głowy, a i nad planowaniem wyprawy szlakiem historycznych rezydencji trzeba się nieco nagłowić.  Na szczęście są i takie, które zwiedzać można także pod osłoną nocy. Np. położony na Górze Choina na wysokości 450 m n.p.m. Zamek Grodno. Średniowieczną warownię o genezie sięgającej czasów Piastów Śląskich, przebudowaną później na renesansową rezydencję zwiedzać można przez cały rok i… całą dobę. 

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - Pałac w Jedlince
Pałac w Jedlince
Absolutnym „must visit” podczas podróży po Górach Sowich i okolicach jest  XVIII-wieczna Twierdza Srebrnogórska. Jedyna górska forteca w Polsce i największa twierdza górska w Europie – to mówi samo za siebie. Srebrnogórska warownia to unikatowy obiekt w skali dziedzictwa kulturowego Europy, a także chluba i jedna z ważniejszych atrakcji Dolnego Śląska. Wybudowana pod koniec XVIII w. na pograniczu Gór Sowich i Bardzkich, 600 m n.p.m. – do dziś zachwyca imponującymi rozmiarami i architektonicznym rozmachem. I wciąż intryguje – wielu twierdzi, że twierdza skrywa w swoich murach skarby oraz dzieła sztuki zrabowane i ukryte tu przez nazistów podczas wojny. Niektórzy są nawet przekonani, że to właśnie w fortecy znajduje się uznana za ósmy cud świata, słynna Bursztynowa Komnata. Takie pogłoski zdecydowanie rozpalają wyobraźnię…

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - Twierdza Srebrna Góra
Twierdza Srebrna Góra
Twierdza Srebrna Góra to potężny kompleks warowny – składa się aż z 6 fortόw i kilku bastionόw, z donżonem (górującym nad całością fortem głównym o 12-metrowej grubości murach) w środku. W centralnym forcie na trzech kondygnacjach rozmieszczono aż 151 pomieszczeń fortecznych (kazamat). Znajdujące się w nich przepastne magazyny i studnie, zbrojownia, warsztaty rzemieślnicze, a nawet browar, szpital czy więzienie zapewniały samowystarczalność na kilka miesięcy. Choć warownię otaczają ją grube mury i wygląda na niemożliwą do zdobycia (rzeczywiście – gdy pełniła swoją pierwotną funkcję, nie została nigdy zdobyta!), żeby móc się dostać do środka, wystarczy zapłacić niewiele ponad 20 zł.

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie
Zamek Książ
Tym, które tematy forteczne przypadną do gustu, polecamy także wizytę w górującej nad centrum miasta Twierdzy Kłodzko. Choć tej nie było dane w historii pełnić swojej funkcji obronnej, w XIX wieku urządzono tu więzienie dla dysydentów, a w XX wieku… nakręcono jeden z odcinków serialu „Czterej pancerni i pies”. Ci, których ten fakt i epizod w historii polskiej kinematografii poruszy, koniecznie powinni odwiedzić także Zamek Książ w Wałbrzychu – trzeci co do wielkości zamek w Polsce i największy zamek na Dolnym Śląsku. Wzniesiony pod koniec XIII wieku przez Piastów Śląskich i wielokrotnie przebudowywany w kolejnych stuleciach gmach oszałamia stylistyczną różnorodnością. Gotyckie mury sąsiadują z pełnymi barokowego przepychu salami balowymi, jak słynna Komnata Maksymiliana. Renesansowa lekkość zdobień kontrastuje zaś z ponurymi lochami, które łącznie mają ponad 1 km długości. W czasie ostatniej wojny miała się tu mieścić jedna z tajnych kwater Adolfa Hitlera, a w podziemnych labiryntach przechowywano bezcenne skarby, w tym m.in. zbiory berlińskiej Biblioteki Państwowej. Patrząc na rozmach architektoniczny i aranżacyjny wałbrzyskiego zamku aż trudno się dziwić karierze jaką zrobił w rodzimej kinematografii. Zamek Książ pojawił się na ekranie niemal 30 produkcji, w tym horrorze kostiumowym „Diabeł”  A. Żuławskiego, melodramacie „Trędowata” J. Hoffmana, serialu wojennym „Tajemnica twierdzy szyfrów”, dramacie biograficznym „Papusza” J. Kos-Krauze czy serialu „1983”. Turystyczną ciekawostką zlokalizowaną nieopodal, a konkretnie między stacją PKP Wałbrzych Główny a stacją Jedlina Górną, jest najdłuższy w Polsce tunel kolejowy. 

Zaplanuj podróż w Góry Sowie już dziś – sprawdź najlepsze oferty! »

Nowa Ruda – nieodkryty klejnot u podnóży Gór Sowich

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - Nowa Ruda
Nowa Ruda

 

Leżąca nad Włodzicą Nowa Ruda niektórym kojarzy się z pokopalnianymi pustostanami i rozpadającymi się blokami, a to błędne wyobrażenie. Choć nie jest to rozsławiony wśród turystów kurort, dzięki malowniczym krajobrazom miejscami przypomina francuską Prowansję. W szczególności widać to przy ulicy Nadrzecznej, gdzie zabytkowe Domy Tkaczy z XV w. tworzą kolorową mozaikę. To właśnie tutaj polska noblistka Olga Tokarczuk czerpała inspiracje do swoich powieści — wielbiciele jej twórczości z pewnością znają Nową Rudę. Dzięki jej inicjatywie od 2015 roku w mieście organizowany jest festiwal Góry Literatury, który przyciąga rok w rok śmietankę polskiej poezji i beletrystyki.

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - Zamek Stillfriedów
Zamek Stillfriedów

Nowa Ruda to nie tylko kultura i sztuka – to przede wszystkim góry. Nie można przeoczyć wieży widokowej na Górze Świętej Anny (647 m n.p.m), która uznawana jest za jeden z najlepszych punktów do podziwiania Sudetów Środkowych. W Nowej Rudzie znajduje się najwyższa ściana wspinaczkowa w kraju (58,8 m) zbudowana na dawnym szybie kopalni. Będąc w mieście, nie można przeoczyć rynku z zabytkowym ratuszem oraz słynną kawiarnią wspomnianej wcześniej Olgi Tokarczuk — Dobra Nowina. Obowiązkowo trzeba zobaczyć neogotycki Kościół św. Mikołaja oraz XVI-wieczny Zamek Stillfriedów – nie można zwiedzić jego wnętrza, ale przyzamkowa zabudowa z parkiem to wynagrodzi. Idealnym pomysłem na czas całą rodziną jest odwiedzenie Dawnej Kopalni Nowa Ruda, gdzie oprócz eksponatów związanych z górnictwem można przejechać się autentyczną, górską kolejką.

 

Niepozorne Pieszyce

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - Wielka Sowa
Wielka Sowa

 

To niepozorne miasteczko pośród Gór Sowich zachwyca urokiem, a jego stosunkowo mała powierzchnia skrywa wiele turystycznych perełek. Pieszyce to przede wszystkim zamek-pałac z 1550 r., którego historia mogłaby zainspirować niejednego reżysera. Początkowo renesansowy, później przebudowany na barokową rezydencję. W XVII w. nazywany był Śląskim Wersalem. W okresie II wojny światowej mieścił obóz koncentracyjny dla kobiet. Po wojnie odremontowany służył jako noclegownia oraz miejsce na kolonie i obozy. Później stopniowo niszczał i był rozgrabiany – podobno w każdym pieszyckim domu znajduje się chociaż jedna łyżeczka z zabytkowego pałacu. W 2000 roku został gruntownie odrestaurowany przez tajemniczego kupca z Las Vegas. Otaczający go park skrywa resztki fos, murów obronnych i rzeźb. Oprócz pałacu warto zwiedzić Kościół św. Antoniego z XIX w. oraz Dom Tkacza.


Na terenie Pieszyc leży symbol Gór Sowich, czyli Wielka Sowa z wieżą widokową – obowiązkowy punkt na mapie Sudetów. Wieża, choć niepozorna oferuje spektakularną panoramę, której bezkresny horyzont może przyprawić o zawrót głowy. Liczne szlaki, które oplatają okolice, stanowią raj dla miłośników aktywnego wypoczynku.
 

 

Tajemniczy Walim

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - Most Baileya
Most Baileya

 

To spora wieś o miasteczkowym charakterzejedna z najbardziej tajemniczych w całych Górach Sowich. Podobnie jak okoliczna Nowa Ruda była do 1992 roku ośrodkiem przemysłowym – tutaj królowało włókiennictwo. Dzisiejsze ruiny zakładów włókienniczych często służą jako plan filmowy. Kręcono tu wiele produkcji polskich i zagranicznych, w tym m.in. „Miasto 44” Jana Komasy. Po zakończeniu II wojny światowej Walim był dogłębnie badany przez służby wywiadowcze, które próbowały wyjaśnić cel tajemniczych budowli w okolicy. To właśnie w Kompleksie Rzeczka w głębi Sztolni Walimskich miały znajdować się tajne dokumenty III Rzeszy. Ta tajemnicza budowla, która nigdy nie została ukończona, do dziś rozpala wyobraźnię poszukiwaczy przygód i badaczy historii. To nie jedyna zagadka na terenie Walimia.

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - sztolnie Walimskie
Sztolnie Walimskie

Ma tu miejsce zaburzenie grawitacyjne, wyjątkowe nie tylko w skali kraju, ale i całego świata. Mimo pochyłej drogi przedmioty – zamiast staczać się – poruszają się w górę. Najlepiej sprawdzić to samemu – anomalia ma miejsce tuż za wsią w kierunku Rzeczki, przed Muzeum Sztolni Walimskich, gdzie prowadzi nachylona w dół asfaltowa droga. Pozostałością po II wojnie jest także wart zobaczenia Most Baileya – znajduje się tuż przy Muzeum. Walim to także zabytkowe kościoły i kapliczki. Szczególnie warte uwagi są te wpisane na listę Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Są to: kościół parafialny pw. Św. Barbary z 1548 r., kościół ewangelicki pw. Św. Jadwigi z 1771 r. oraz kaplice grobowe Klingberga i Seylerów.

Zaplanuj podróż w Góry Sowie już dziś – sprawdź najlepsze oferty! »

Poza utartym szlakiem 

Podróż utartym szlakiem, to gwarancja zobaczenia największych atrakcji… Jednak to poza wyznaczonymi ścieżkami czekają ukryte perełki. Jak choćby żeliwna lipa króla Fryderyka Wielkiego w Podlesiu. To nie żart! W małej wiosce za Wałbrzychem faktycznie ukryty jest żeliwny pień. To odlana na polecenie króla Fryderyka Wilhelma IV replika drzewa, przy którym uwiązał swego konia króla Fryderyka Wilhelma IV podczas wojny siedmioletniej. Fakt ten rozsławił słynną lipę o całych Prusach. I choć drzewo nie przetrwało, pamiątka po nim wciąż trwa w gęstwinie bujnej roślinności. 

Druga z perełek – tym razem architektoniczna, z zakresu sztuki sakralnej – znajduje się w Sierpnicy, w bezpośrednim sąsiedztwie hitlerowskich sztolni w Osówce. To niewielkich rozmiarów,  drewniany kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Śnieżnej. Wnętrze świątyni zdobią gotyckie rzeźby, barokowa chrzcielnica oraz ambona, której powstanie datowane jest na koniec XVII wieku. Najciekawszym elementem architektonicznym budowli, są jednak “soboty”, tj. zewnętrzne boczne podcienia kościoła, pod którymi w przeszłości oczekiwali wierni na niedzielną mszę…od soboty. Stąd nazwa. 

Zaplanuj podróż w Góry Sowie już dziś – sprawdź najlepsze oferty! »

Góry Sowie: aktywnie 

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie

Niewysokie sudeckie pasmo górskie i tereny wokół niego stanowią wprost nieprzebrane bogactwo możliwości dla tych, którzy nie wyobrażają sobie innego wypoczynku niż sprzężonego z ruchem. W dodatku Góry Sowie żyją cały rok. Wiosną, latem i jesienią możemy odkrywać ich piękno na szlakach – na dwóch nogach i dwóch kółkach oraz na tafli jeziora – z pokładu żaglówki, kajaka, deski windsurfingowej czy roweru wodnego. Zimą aktywnością numer jeden są oczywiście narty – te zjazdowe i te biegowe. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie dość, że Góry Sowie są piękne i pełne atrakcji, to jeszcze przy tym wszystkim zapewniają urlop wolny od tłoku i gwaru. Można tu godzinami wędrować po szlakach i nie spotkać żywej duszy. A to – zwłaszcza w dzisiejszych czasach – jedna z lepszych rekomendacji, by odwiedzić najstarszą część Sudetów.

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie

Piesze wycieczki po Górach Sowich to czysta przyjemność. Szlaki są dobrze oznakowane i w większości niewymagające. Te najpopularniejsze wiodą na Wielką Sowę – najwyższy, sięgający 1015 m.n.p.m. szczyt Gór Sowich, łatwy do zdobycia z każdej strony (główne szlaki na Wielką Sowę prowadzą z Przełęczy Jugowskiej, Sokolej i Walimskiej). Na górze znajdziemy zabytkową niemiecką wieżę widokową (nazwaną przed laty imieniem kanclerza Bismarcka), z której rozciąga się zachwycająca panorama okolicy. Miłośnicy trekkingu powinni rozważyć również wejście również na Małą Sowę (972 m n.p.m. – jeśli zdecydujemy się na żółty szlak na Wielką Sowę wiodący z Walimia, Małą Sowę możemy zdobyć podczas jednej wycieczki). Apetycznym kąskiem dla wędrowców jest również Kalenica (964 m n.p.m. – na górze znajduje się stalowa wieża widokowa) z sąsiednim szczytem – Słoneczną (949 m n.p.m.), Sokolica (913 m n.p.m.), Kozia Równia (930 m n.p.m.) i Rymarz (913 m n.p.m.). Zróżnicowanie pod względem długości i stopnia trudności trasy umożliwiają niespieszne poznanie najbardziej malowniczych zakątków Gór Sowich.

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie - zapora na Jeziorze Bystrzyckim
Zapora na Jeziorze Bystrzyckim
Przygoda kołem się toczy. W Górach Sowich zwłaszcza. Po ich terenach przebiega bowiem największy system górskich tras rowerowych w Polsce – Strefa MTB Sudety stworzona, by dawać radość kolarzom górskim. Swoim zasięgiem obejmuje całe Góry Sowie i Suche, część Gór Wałbrzyskich i Stołowych (Mieroszowskie Ściany) oraz Pasma Lesistej – w sumie na kolarzy czeka 20 tras MTB o łącznej długości 497 km. Trasy są przeznaczone zarówno dla zaprawionych w rowerowych eskapadach, jak i tych, którzy zwiedzają góry z perspektywy dwóch kółek okazjonalnie.

Poznaj Polske z Travelist: Góry Sowie - Jezioro Bystrzyckie
Jezioro Bystrzyckie
Góry Sowie to również świetne miejsce dla tych, których relaksuje bliskość wody. Na fanów sportów wodnych czekają tu świetne warunki do uprawiania windsurfingu. Wiatr w żagiel warto łapać zwłaszcza na wodach Jeziora Bystrzyckiego (zwanego również Lubachowskim) w Zagórzu Śląskim. Na miejscu możemy również wypożyczyć łódkę, kajak i rowerek wodny, a nawet poplażować. Skoro jesteśmy już tak blisko, nie pomińmy Tamy Lubachowskiej z początków XX w. – kamienny mur jest długi na 230 m i wznosi się nad poziomem wody aż na 44 m. Po wdrapaniu się na zaporę (zajmie nam to około kwadrans) możemy podziwiać Jezioro Bystrzyckie i pobliskie bajeczne krajobrazy. Wejście na tamę nic nie kosztuje. Tuż za nią przebiega szlak pieszy wokół jeziora.

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie

Zimą w Górach Sowich również nie brak atrakcji dla aktywnych. Na narciarzy i miłośników biegówek czekają nowoczesne kompleksy narciarskie oraz rozbudowana sieć szlaków biegowych. Można poszaleć. W poszukiwaniu najlepszych stoków warto udać się przede wszystkim do ośrodków narciarskich Górnik i Przełęcz Sokola w Rzeczce oferujących łącznie 6 wyciągów i ponad 4 km tras, a także do ośrodka Sport Park Jugów z pięcioma trasami zjazdów. Z kolei narciarze biegowi cenią sobie tu zwłaszcza świetnie utrzymane, ratrakowane trasy w okolicy Wielkiej Sowy, Przełęczy Jugowskiej i Walimskiej oraz Bielawskiej Polanki, a także wokół twierdzy srebrnogórskiej. Łącznie czekają na nich 23 km świetnej i śnieżnej zabawy.

Zaplanuj podróż w Góry Sowie już dziś – sprawdź najlepsze oferty! »

Góry Sowie: gdzie zjeść

Poznaj Polskę z Travelist: Góry Sowie

Charakterystyki kuchni panującej pośród najbardziej tajemniczych gór w Polsce nie do końca da się ująć w schematy – na pewno jest ona różnorodna. Za króla tutejszych stołów uważa się pstrąga, nie jest on jednak władcą absolutnym – „sowia” kuchnia obfituje również w sute i dość tłuste dania mięsne, także z dziczyzny, jako dodatek bądź składnik potraw chętnie wykorzystuje się kapustę, ziemniaki, sery. Tereny Gór Sowich to kraina miodem płynąca, i to od wieków. Lipowe, akacjowe, leśne, gryczane, rzepakowe, z aromatycznymi dodatkami i bez nich – miody w różnych wariantach z tutejszych pasiek osładzają życie mieszkańcom i turystom. W Górach Sowich warto podążyć tropem produktów regionalnych – skosztować nie tylko miodów, ale i słynnych serów lutomierskich (w serowarni w Lutomierzu wytwarza się nawet ricottę), zajrzeć do Niemczy, by odkryć historię starośląskich pierników czy nabyć słynny na cały świat przysmak wołyński oraz kiełbasę galicjankę. Polecamy również spróbować win z Winnicy Niemczańskiej i piw z Browaru Rebelia w Ząbkowicach Śląskich. Takich perełek jest tu jednak znacznie więcej – odkryjmy Góry Sowie od kuchni!

Gospodarstwo Agroturystyczne Cicha Woda, Lasocin

Specjalnością „zakładu” jest pstrąg. Niektórzy twierdzą, że najlepszy na świecie. Świeżo złowiony, w ziołowo-czosnkowej zaprawie, smażony lub grillowany – potrafi wynagrodzić nawet najdłuższy czas oczekiwania. A na kolejkę trzeba się przygotować – do Cichej Wody na rybkę tłumnie przybywają nie tylko turyści, ale i miejscowi (którzy zresztą chętnie to miejsce przyjezdnym polecają). Zjemy tu też pstrąga wędzonego, ale i polskie klasyki – schabowego, bigos czy ruskie. A wszystko to w bezpośrednim otoczeniu zachwycającej przyrody, przy szlaku wiodącym w Góry Sowie, a gdy pogoda dopisze – na tarasie. Dzieci ucieszy znajdujący się na terenie gospodarstwa miły zwierzyniec (a w nim: kucyki, króliki, alpaki, świnki, ptaki domowe i egzotyczne) i plac zabaw. 

Sowia Dolina, Kamionki

Klimatycznie, nowocześnie zaaranżowana restauracja przyhotelowa w samym sercu Gór Sowich. Zjemy tu dania kuchni polskiej, ryby, specjały kuchni międzynarodowej, ale i Sałatkę z Kamionek czy Sowiogórskie Carpaccio. A na deser Skrywane Sekrety – jak widać, tajemniczość tutejszych gór inspiruje również miejscowych restauratorów! Zapytajcie koniecznie o dania spoza karty – pomysłowość „Sowich” kucharzy nie zna granic. W sezonie letnim możemy ucztować na tarasie. 

Sowia Grapa, Rzeczka

To ponoć jedyna restauracja w Górach Sowich z daniami z baraniny – na talerzach ląduje tu ona w formie gulaszu, w roladzie, ale i w towarzystwie szpinaku. W menu nie brak też specjałów z jagnięciny, ryb czy poczciwego schabowego. Pierogi z jagnięciną to danie, dla którego do Rzeczki się wraca, tak samo sprawa ma się z czosnkową z jajem i „żebrami na metry” na kapuście zasmażanej (żebrami warto się podzielić – porcja jest naprawdę ogromna). Na wielbicieli złotego trunku czeka w Sowiej Grapie ciekawy wybór piw – także miejscowych, z regionalnego Browaru Rebelia. A gdy już przegonimy głód i ugasimy pragnienie, czas na słodkości – sernik z sosem mango i szarlotka skradną serce każdego łasucha. 

Karczma Bełty, Glinno

Lubimy karczmy – a ta nas wyjątkowo urzekła. Wystrojem, klimatem… starej karczmy i oczywiście pysznym, uczciwym jedzeniem. Restauracja mieści się w najstarszym budynku mieszkalnym w Glinnie, dawniej działała w nim karczma sądowa, w której rozstrzygano spory między mieszkańcami. Dziś niemal wszyscy, którzy tu trafiają, zgodnie przyznają, że warto tu poucztować. Sporo drewna w wystroju, ozdobne, zabytkowe freski, miłe dla oka detale i nastrojowe oświetlenie sprawiają, że robi się przytulnie. Możemy tu skosztować staropolskiego żurku, rosołu z kaczki (ale tylko w niedzielę), regionalnego pstrąga i tradycyjnego schabowego z kością. Na miejscu lepi się też pierogi. W menu ponadto spory wybór piw rzemieślniczych. Karczma Bełty to znakomite miejsce na przystanek po wdrapaniu się na Wielką Sowę – wszak zdobycie najwyższego szczytu Gór Sowich wymaga odpowiedniej celebracji.

Fregata, Zagórze Śląskie

Restauracja jest urokliwie położona nad Jeziorem Lubachowskim (zwanym również Bystrzyckim), dysponuje dużym, pięknie zaaranżowanym tarasem z zachwycającym widokiem na jezioro i dobrze karmi. Czego chcieć więcej? Miłej obsługi – jednak tej tu też nie brak. Przyjeziorna kuchnia obfituje zarówno w dania polskie, jak i propozycje międzynarodowe. Możemy uraczyć się tu żurem staropolskim w chlebku (to sztandarowe danie Fregaty serwowane blisko dwóch dekad), golonką w piwie z kapustą zasmażaną i ziemniakami z ogniska, kaczką marynowaną w porto podawaną z sosem wiśniowym czy niezawodnym pstrągiem. Miłośnicy past znajdą w menu spaghetti carbonarę z boczkiem z fregatowej wędzarni i tagliatelle z łososiem, a roślinożercy – wegańskie tagliatelle z warzywami i cheddarem (oczywiście wegańskim). W karcie znalazło się też miejsce na dania dla najmłodszych i uszczęśliwiające desery. Zawijajcie do Fregaty!

Zaplanuj podróż w Góry Sowie już dziś – sprawdź najlepsze oferty! »

Góry Sowie: gdzie się zatrzymać 

Hotel Niemcza Wino & Spa ***

Hotel Niemcza Wino & Spa *** Niemcza, Góry Sowie

Obiekt łaczący w sobie elegancję przedwojennej dolnośląskiej rezydencji z nowoczesnym komfortem i wyposażeniem na miarę XXI wieku. Mieści się w spokojnej, parkowej okolicy nad rzeką Ślęzą, a zarazem w niewielkiej odległości od zabytkowego centrum Niemczy. Bliskość kompleksów narciarskich Rymarz i Rzeczka sprawia, że zimą jest to idealna baza wypadowa dla wielbicieli białego szaleństwa, zaś sąsiedztwo tajemniczych Gór Sowich kusi korzystnym mikroklimatem, bogactwem tras turystycznych oraz licznymi pasjonującymi miejscami – ze słynnym kompleksem Riese na czele. Warto wspomnieć, że Hotel Niemcza Wino & Spa to jeden z nielicznych hoteli na enoturystycznej mapie Polski. Pobyt tam to wspaniała przygoda dla miłośników wina – można tam poznać polskich winiarzy i polskie wino, spacerować do woli wśród winorośli Winnicy Niemczańskiej, a nawet wypożyczyć rower i odwiedzać winnice położone na Dolnośląskim Szlaku Piwa i Wina. Dodatkowo obiekt raz w tygodniu prezentujemy winnice i wina z DSPiW w restauracji Dobry Rocznik. Hotelowi goście mają do dyspozycji komfortowe pokoje z łazienkami, Centrum Spa & Wellness, zaplecze sportowo-rekreacyjne (m.in. kort tenisowy, boiska, wypożyczalnia rowerów i kijków do nordic walkingu, stół do tenisa). Nie zapomniano także o najmłodszych, na których czeka plac zabaw i przestronny park. 

Hotel Dębowy Biowellness & SPA *** 

Hotel Dębowy Biowellness & SPA *** Bielawa, Góry Sowie

Przyjemna lokalizacja, wyśmienita kuchnia, zmysłowe sensSPA z apiterapią i witalizującymi zabiegami, sauna zewnętrzna z pierwszym w regionie biostawem  i gościnna atmosfera – słowem: Hotel Dębowy Biowellness & SPA ***. Stylowy obiekt w zabytkowej rezydencji pośród malowniczego parku u podnóża Gór Sowich, 3,5 km od centrum Bielawy i 8 km od Dzierżoniowa, to pierwszy hotel z filozofią biowellness w Polsce. Największym skarbem hotelu jest strefa SPA, w której kompleksowo wykorzystywane są właściwości miodu i produktów pszczelich do pielęgnacji zdrowia i urody. Pokoje gościnne zlokalizowane są w dwóch budynkach: Pałacu Dębowym*** oraz Rezydencji Dębowej****. Cały kompleks otoczony jest dużym parkiem w angielskim stylu. Na jego terenie znajdują się stawy, wspaniała pergola oraz mnóstwo drzew i krzewów.

Hotel Bardo ***

Hotel Bardo *** Bardo, Dolny Śląsk

Nowoczesny, otwarty przed 5 laty obiekt zlokalizowany na zboczu wzgórza, skąd rozpościera się piękna panorama leżącego w dole miasteczka o tej samej nazwie. Miejsce odpoczynku od codziennych zmartwień, strefa czystego górskiego powietrza i doskonała baza wypadowa do ciekawych miejsc ukrytych w Górach Bardzkich i Kotlinie Kłodzkiej. Budynek hotelu został wzniesiony zgodnie z zasadami innowacyjnej technologii pasywnej, a zastosowanie licznych ekologicznych rozwiązań sprawia, że kontakt z naturą jest tu jeszcze bardziej bezpośredni. W eleganckich wnętrzach na gości czekają przestronne, nowocześnie urządzone pokoje i apartamenty, a także strefa wellness z basenem, saunami i jacuzzi. Z myślą o amatorach aktywnego wypoczynku zaprojektowano salę fitness, siłownię zewnętrzną i specjalny pumptrack dla rowerów, dla najmłodszych gości zaś – pokój i plac zabaw oraz minipark linowy. 

Zaplanuj podróż w Góry Sowie już dziś – sprawdź najlepsze oferty! »

 

 

 

 

 

 

 

 

Comments are closed.