Gdyby chcieć opisać Warszawę jednym zdaniem, można by stwierdzić, że to miasto pełne sprzeczności. Tuż obok szarych blokowisk wyrastają tu jak grzyby po deszczu strzelające w niebo szklane wieżowce, nowoczesne biurowce sąsiadują z zabytkowymi, zrekonstruowanymi po wojnie kamienicami, zaś wrzawa wielkiej metropolii kontrastuje ze spokojem i przyrodą miejskich parków, ogrodów i lasów. A nad wszystkim góruje Pałac Kultury, dar Stalina dla Warszawy i narodu polskiego… Tym razem w ramach kampanii „Poznaj Polskę… w weekend” wraz z „Power Couple” na 3 dni zamieniliśmy się z mieszkańców w turystów i eksplorowaliśmy zakątki stolicy. Dziś wracamy do Was z relacją z weekendowej wędrówki po mieście stołecznym Warszawa.

 

https://www.youtube.com/watch?v=EE18LJ9qD-0

 

Położona w środkowej Polsce, nad królową polskich rzek stolica to miasto o długich i burzliwych dziejach. W ciągu wieków balansowało ono pomiędzy najwyższym rozkwitem i okresami prosperity a upadkiem. Najazdy szwedzkie, pożary, powstania o wolność i wojny kilkakrotnie doprowadziły je na skraj niemal całkowitej ruiny. Nic dziwnego, że wielu uważa Warszawę za niezniszczalną. Dziś trudno sobie wyobrazić, że jeszcze niespełna 80 lat temu było tu morze gruzów…

Stolica nikogo nie pozostawia obojętnym. Można narzekać, że głośno, tłoczno, szybko, jednak… piękna ta Warszawa! Kontrastujące krajobrazy i architektoniczne zestawienia są tu jedyne w swoim rodzaju. Stare i Nowe Miasto – choć niemal w całości odrestaurowane – urzeka liczbą pięknych budowli i klimatycznych zaułków. Z kolei spacer Traktem Królewskim aż do palmy na rondzie De Gaulle’a ukazuje dostojne, majestatyczne i pełne przepychu oblicze stolicy. Jej inną odsłonę stanowi architektura z czasów socrealizmu z potężną bryłą Pałacu Kultury i Nauki czy masywnym gmachem MDM-u na czele. Trzeba wreszcie wspomnieć, że pod względem liczby parków i terenów zielonych Warszawa bije na głowę większość europejskich stolic. Warto więc rozkoszować się kolorem nadziei w Łazienkach Królewskich, w Wilanowie albo na Polu Mokotowskim. Co jeszcze ma do zaoferowania to jedyne w swoim rodzaju miasto nad Wisłą? Dużo! Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. My, razem z Pauliną i Tomkiem Torresami, w poszukiwaniu wrażeń i atrakcji przemierzaliśmy stołeczne zakątki przez 3 dni – i podpowiadamy, jak ciekawie zaplanować weekend w stolicy Polski.

 

 

Warszawa: hotel na weekend

 

 

W samym sercu Warszawy, w pobliżu nowoczesnego Muzeum Powstania Warszawskiego oraz POLIN Muzeum Historii Żydów Polskich i nie więcej niż 15 minut spacerem od Pałacu Kultury i Nauki, Dworca Centralnego i Centrum Nauki Kopernik – trudno doprawdy o lepszą bazę wypadową do zwiedzania i odkrywania tajemnic stolicy, ale wygodna lokalizacja przy ul. Twardej blisko największych atrakcji to nie jedyny atut hotelu.

Tętniący życiem Holiday Inn Warsaw City Center **** przypomina z zewnątrz warszawskie drapacze chmur. W środku zaskakuje przytulnymi wnętrzami i świetnie wyposażonymi pokojami o standardzie 4*. Do dyspozycji dorosłych gości pozostają centrum fitness z nowoczesnym sprzętem oraz wykwalifikowany konsjerż, a na tych najmłodszych czekają specjalne hotelowe atrakcje.

 

 

Zobacz inne hotele w Warszawie

 

Hotel Radisson Blu Sobieski ⋆⋆⋆⋆

Hotel znanej marki w centrum stolicy, 10 min spacerem od Pałacu Kultury i Dworca Centralnego – świetna baza wypadowa do zwiedzania miasta

Radisson Collection Hotel Warsaw ⋆⋆⋆⋆⋆

Luksusowy hotel w samym sercu stolicy, 10 minut spacerem od Pałacu Kultury i 2 km od Starego Miasta – kryty basen, sauna, jacuzzi i parking w cenie

Four Points by Sheraton Warsaw Mokotów ⋆⋆⋆⋆

Elegancki, urządzony w industrialnym stylu hotel zlokalizowany na warszawskim Mokotowie, blisko największych atrakcji stolicy – parking w cenie

 

 

Atrakcje Warszawy: DZIEŃ 1

 

 

Starówka

Stare Miasto to najstarsza część Warszawy, która należą do najchętniej zadeptywanych przez warszawiaków i przyjezdnych zakątków stolicy. Dawniej toczyło się tu życie dworskie, a w wąskich uliczkach, przy których działały targowiska, w najlepsze kwitł handel, dziś pośród śródmiejskich kamieniczek bije turystyczne serce miasta. Warszawska Starówka to ewenement na skalę światową – niemal doszczętnie zniszczona w czasie II wojny światowej, odrodziła się niczym feniks z popiołów. Dzięki zachowanemu wizerunkowi miasta utrwalonemu m.in. na obrazach Canaletta, a także zaangażowaniu architektów, budowniczych oraz zwykłych warszawiaków, przywrócono jej wygląd z XVIII w. Zrobiono to z takim pietyzmem i kunsztem, że w 1980 r. została ona wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO!

I to właśnie Starówkę oraz przylegające do niej urokliwe zakątki czynimy początkiem naszej wędrówki po mieście – zwiedzając, trzeba się tu trochę nadreptać, ale warto! Polecamy robić to niespiesznie, z namysłem i, żeby niczego nie przeoczyć, z głową co i rusz uniesioną ku górze. Przechadzając się wąskimi, wysadzanymi kocimi łbami uliczkach, podziwiając zrekonstruowane po wojnie, pięknie zdobione kamieniczki, można poczuć ducha „starej” Warszawy. Czego nie można absolutnie sobie odmówić? Oczywiście spaceru po placu Zamkowym ze słynną, mierzącą aż 22 metry kolumną Zygmunta III Wazy. Pomnik powstał na zamówienie króla Władysława IV dla uczczenia pamięci jego ojca, który w 1596 r. przeniósł stolicę z Krakowa do Warszawy. Był to pierwszy w stolicy świecki pomnik. Niestety w czasie powstania warszawskiego został on całkowicie zniszczony, jednak po rekonstrukcji w latach 1948–1949 Zygmunt wrócił na swoje miejsce – po dziś dzień dumnie góruje nad placem Zamkowym i stanowi punkt orientacyjny zarówno dla turystów, jak i mieszkańców miasta.

 

Kolejnym zabytkiem z kategorii „must see” jest oczywiście majestatyczny Zamek Królewski, niegdysiejsza siedziba książąt, koronowanych głów i prezydentów oraz miejsce uchwalenia, w 1791 r., Konstytucji 3 maja. Koniecznie trzeba obejrzeć królewskie apartamenty i komnaty, zajrzeć do sypialni i garderoby króla, Sali Tronowej oraz zobaczyć Salę Senatorską. W murach Zamku Królewskiego możemy podziwiać też niezwykłe arcydzieła mistrzów pędzla – „Dziewczynę w ramie obrazu” oraz „Uczonego przy pulpicie” Rembrandta, a także płótna Bernarda Bellotta, znanego jako Canaletto, które odegrały ogromną rolę podczas odbudowy zniszczonej po wojnie Warszawy. Polecamy również zafundować sobie przechadzkę bo bajkowych Ogrodach Zamkowych, z których roztacza się widok na panoramę Wisły, oraz zwiedzić znajdujący się u podnóża Zamku Królewskiego Pałac Pod Blachą, gdzie możemy przekonać się na własne oczy, jak mieszkał książę Józef Poniatowski. A jeśli znajdziecie się w okolicach Zamku przed południem, a dokładniej o 11.15, będziecie mogli przy okazji posłuchać rozlegającego się z zamkowej Wieży Zegarowej (Zygmuntowskiej) hejnału warszawskiego. Godzina jego odgrywania nie jest przypadkowa. To właśnie o tej porze 17 września 1939 r., podczas pożaru zbombardowanego Zamku, zatrzymały się wskazówki zegara na wieży zamkowej.

 

Z placu Zamkowego kierujemy się na ul. Świętojańską z jedną z najstarszych warszawskich świątyń – katedrą św. Jana Chrzciciela. W ciągu wieków odbywały się w niej królewskie koronacje, śluby i uroczystości pogrzebowe. W kryptach bazyliki znajdują się prochy książąt mazowieckich i metropolitów warszawskich, ostatniego króla Polski – Stanisława Augusta Poniatowskiego, pierwszego prezydenta Polski Gabriela Narutowicza, a także Henryka Sienkiewicza oraz Ignacego Jana Paderewskiego.

 

Po krótkim rekonesansie wnętrza bazyliki docieramy prosto na Rynek Starego Miasta, którego zwiedzanie umilają nam dźwięki… katarynki. Kataryniarz Jan ku uciesze wszystkich zebranych wygrywa i wyśpiewuje przy Syrence przedwojenne melodie. Pozwolił nam nawet zakręcić korbką!

 

A wracając do pomnika opiekunki miasta – Syrenki z tarczą i mieczem. Nie bez powodu jest ona symbolem Warszawy. Według legendy opowiadanej przez starych warszawskich przewodników, dawno, dawno temu syrena przypłynęła do stolicy i wyszła na piaszczysty brzeg u podnóża Starego Miasta. Miejsce tak ją urzekło, że postanowiła już tu pozostać. Jednak pewnego dnia jej piękny śpiew usłyszał bogaty kupiec i porwał syrenkę, aby na niej zarobić, obwożąc ją po okolicznych jarmarkach. Uwięzioną istotę uwolnił z niewoli syn kupca. Syrena w ramach podziękowania obiecała, że już zawsze będzie go bronić, dlatego od tej pory zawsze dzierży w dłoni miecz i tarczę.

 

Prostokątny plac o wymiarach 90 x 73 m otaczają odbudowane, kolorowe kamienice mieszczańskie – aż w 11 z nich mieści się Muzeum Warszawy dokumentujące dzieje stolicy od czasów jej powstania po te współczesne. Naszą uwagę przyciąga zwłaszcza jedna kamienica przy Rynku, na rogu ulicy Krzywe Koło – z nietypowym szyldem z figurą groźnie wyglądającego stwora. To bazyliszek – mityczny „smok”, będący skrzyżowaniem koguta z wężem i jaszczurką. I tu czas na kolejną legendę. Jak głosi jedno z miejskich podań, stwór ten mieszkał w piwnicach staromiejskiej kamienicy i strzegł ukrytych w niej skarbów. Gdy tylko ktoś próbował je przejąć, potwór zamieniał go wzrokiem w kamienny posąg. Przechytrzył go jednak pewien krawczyk, który stanął przed stworem i zasłonił się zwierciadłem. Bazyliszek spojrzał we własne odbicie i skamieniał. Do legendy nawiązuje ów szyld na fasadzie kamienicy, który jest też nazwą mieszczącej się w niej znanej restauracji.

 

Barbakan i Nowe Miasto

Opuszczamy Rynek i ul. Nowomiejską docieramy do opasujących Starówkę murów miejskich – Barbakanu, łączącego Stare i Nowe Miasto. To element warszawskich średniowiecznych fortyfikacji, których rekonstrukcję przerwała wojna. Barbakan odbudowano razem ze Starym Miastem na podstawie dawnych planów miasta z XVII w. Wewnątrz ceglanej budowli mieści się wystawa Muzeum Warszawy (otwarta dla zwiedzających w sezonie letnim) z ekspozycją poświęconą losom Barbakanu oraz pozostałych murów obronnych Starej Warszawy.

 

Gdy przejdziemy przez Barbakan, dotrzemy ul. Nowomiejską do ul. Freta – głównej arterii Nowego Miasta. Młodsza o ok. 100 lat siostra warszawskiej Starówki kryje w sobie imponującą liczbę zabytkowych kościołów, najkrótszą ulicę w Polsce, najmniejszy budynek w Warszawie z oddzielnym adresem i znacznie cichszy od staromiejskiego Rynek Nowego Miasta. Jeśli macie więcej czasu, koniecznie wyruszcie na odkrywanie kolejnych ciekawych zakątków, których na Nowym Mieście jest całe mnóstwo!

 

Pomnik Małego Powstańca na Podwalu

Idąc wzdłuż murów, dochodzimy do Pomnika Małego Powstańca przy ul. Podwale. To jeden z najsłynniejszych i najbardziej poruszających warszawskich pomników. Rzeźba z brązu przedstawia postać kilkuletniego chłopca w za dużym hełmie, za dużych butach, za luźnym płaszczu i z przewieszonym przez ramię karabinem. Pomnik jest poświęcony pamięci najmłodszych uczestników powstania warszawskiego.

 

Taras widokowy na dzwonnicy kościoła św. Anny

Aby spojrzeć na Starówkę z szerszej perspektywy, udajemy się pod akademicki kościół św. Anny na Krakowskim Przedmieściu, tuż przy placu Zamkowym. Na zabytkowej dzwonnicy mieści się tu taras widokowy. Nagrodą za pokonanie 150 kamiennych schodków na sam szczyt wieży jest przepiękny widok na Starówkę, Wisłę oraz prawobrzeżną Warszawę. Sami zobaczcie!

 

Krakowskie Przedmieście

Plac Zamkowy przechodzi płynnie w jeden z najładniejszych warszawskich deptaków – usiane gęsto zabytkami Krakowskie Przedmieście. Stanowi on najbardziej reprezentacyjny odcinek Traktu Królewskiego i wiedzie aż do Nowego Światu. Skąd w ogóle ten krakowski akcent w nazwie? Otóż przed kilkoma wiekami ulica była początkiem traktu łączącego Warszawę najpierw z Czerskiem (wtedy nazywano ją Przedmieściem Czerskim), a następnie z Krakowem. Z upływem czasu przy zyskującym na znaczeniu trakcie swoje siedziby budowała szlachta i magnateria, jeden po drugim zaczęły wyrastać tu wspaniałe królewskie pałace, a przez arterię zaczęła przetaczać się wielka historia. Krakowskie Przedmieście było świadkiem triumfalnych powrotów monarchów do miasta po zwycięskich bitwach, hołdów lennych, manifestacji patriotycznych i pogrzebów znanych osobistości. Malowniczą ulicą przechadzał się Fryderyk Chopin, Stanisław Moniuszko, Władysław Reymont, Witold Gombrowicz – i cały korowód innych znamienitych osobistości. To wreszcie przy Krakowskim Przedmieściu mieszkał i prowadził swój sklep Stanisław Wokulski – bohater „Lalki”, najbardziej warszawskiej powieści Prusa. Niestety ulica została w dużym stopniu zniszczona w wyniku działań wojennych, jednak odbudowano ją, zachowując jej zabytkową zabudowę.

 

Podczas spaceru deptakiem możemy podziwiać secesyjny budynek Hotelu Bristol, w którym nocowały takie osobistości, jak John F. Kennedy, Richard Nixon, Tina Turner, Pablo Picasso czy członkowie zespołu Rolling Stones. Bristol jest najstarszym w Warszawie obiektem hotelowym, działa (z przerwami) od 1901 r. Co ciekawe, budynek niemal bez uszkodzeń przetrwał dwie wojny światowe. Każdy krok do przodu utwierdza nas, że Krakowskie Przedmieście pałacami stoi. Na trasie spacerowej spotkamy m.in. Pałac Potockich (dziś siedziba Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego), a na przeciwko – monumentalny Pałac Prezydencki. To właśnie tu swój pierwszy koncert dał ośmioletni wtedy Fryderyk Chopin. Obecnie największy pałac w Warszawie jest oficjalną siedzibą Prezydenta Rzeczypospolitej. Nie sposób pominąć także zabytkowego kampusu Uniwersytetu Warszawskiego, do wejścia na który zachęca zdobiona Brama Uniwersytecka. Na terenie kampusu znajdują się kolejne pałace – Pałac Czetwertyńskich-Uruskich, Pałac Tyszkiewiczów-Potockich oraz położony na skraju skarpy wiślanej Pałac Kazimierzowski. Nieopodal UW wznosi się barokowy kościół Św. Krzyża – ciekawostką jest fakt, że w filar świątyni wmurowano urny z sercami Fryderyka Chopina i Władysława Reymonta.

 

Na Krakowskim Przedmieściu możemy zobaczyć również kilka ciekawych pomników – Adama Mickiewicza z ręką na sercu i w pełnej dostojeństwa pozie, „zamyślonego” Bolesława Prusa, Józefa Poniatowskiego na koniu, a także „siedzącego” Mikołaja Kopernika. Mówi się, że warszawski pomnik przedstawia astronoma w pozycji siedzącej, ponieważ jest on tutaj gościem, podobny pomnik znajdziemy w Toruniu, gdzie Kopernik już stoi, ponieważ tam jest gospodarzem.

 

Obiad: Falla na Oboźnej

Intensywne zwiedzanie wzmaga apetyt. Czas na obiad! Czy wiedzieliście, że Warszawa to prawdziwe wegeeldorado? Warszawiacy i turyści na potęgę zajadają się w stolicy wegańskimi i wegetariańskimi specjałami. Dobrej jakości knajp i miejsc dla roślinożerców jest tu tak dużo, że najsłynniejszy wegeserwis internetowy na świecie – Happycow.com – regularnie umieszcza Warszawę w zaszczytnym gronie najlepszych wegestolic na naszym globie. W całym mieście jest kilkadziesiąt restauracji wegańskich (a do tego cała galeria wegetariańskich), działają tu także sklepy z żywnością wegańską oraz organiczną i certyfikowane winiarnie. Łącznie ponad setka miejsc!

Jedną z takich miejscówek jest Falla Warszawaniewielka restauracja wegetariańska i wegańska zlokalizowana przy łączącej Krakowskie Przedmieście z Powiślem urokliwej ul. Oboźnej. W Falli możemy liczyć na przypływ pozytywnej energii i falę orientalnych przysmaków – kuchni izraelskiej, marokańskiej czy tunezyjskiej. W menu znajdziemy takie rarytasy, jak Falla Wrap (z fallafelem, hummusem i świeżymi warzywami), Kimchi Wrap (z fallafelem, pieczonymi warzywami korzeniowymi, szpinakiem i modrą kapustą), Ćwierćfunciak z Serem (opatrzony w menu intrygującym opisem: „burger, który sławę zyskał dzięki legendarnej rozmowie w Pulp Fiction, „mięso” od Lindy Mccartney, sekretny sos, wegański Cheddar”) czy szakszuka w trzech odsłonach (polecamy zamówić zestaw trzech miniszakszuk na uroczych patelenkach i spróbować wszystkich – są pyszne!). Flagowym daniem Falli jest Ręka Fatimy, czyli talerz z fallafelem, hummusem, piklami, warzywami, gzikiem wegańskim, sosem ziołowym i chlebkami pita. Poza standardowym menu możemy liczyć także na dania sezonowe, np. wakacyjne curry z ananasem w… ananasie. Przybywajcie i próbujcie! Najlepszą rekomendacją niech będzie to, że z Falli głodni nie wyjdą nawet zajadli mięsożercy, co zgodnie przyznała ta część naszej ekipy, której kotlet bynajmniej nie kojarzy się z grochem…

 

Przejażdżka warszawskim metrem

Naszym zdaniem wizyta w Warszawie bez choćby krótkiej przejażdżki metrem byłaby niepełna. W końcu takiego środku transportu nie znajdziemy nigdzie indziej w Polsce. Dla mieszkańców Warszawy przejazd podziemną komunikacją to chleb powszedni, a czasem nawet, w godzinach szczytu – wątpliwa przyjemność, jednak dla wielu turystów – z pewnością ciekawe przeżycie. My wsiadamy w II linię metra na stacji „Nowy Świat-Uniwersytet” i mkniemy tunelem pod Wisłą prosto pod Stadion Narodowy.

Przy okazji – jeśli macie więcej czasu, polecamy zwiedzić choć kilka stacji warszawskiego metra. Każdy przystanek podziemnej komunikacji jest zaaranżowany w innym stylu, jeden wybucha kolorami i neonami, inny studzi zapędy szarym granitem, a jeszcze kolejny, wyłożony drewnem z Amazonii, przyciąga wzrok pięknymi płaskorzeźbami. Do aranżacji stacji rękę przyłożyło wielu uznanych artystów. Warto poszukać ich śladów przy okazji podróży ku naziemnym atrakcjom stolicy.

 

PGE Narodowy – największy stadion w Polsce

Kolejnym punktem na mapie, który zadowoli zarówno młodszą, jak i starszą generację kibiców, jest wybudowany w miejscu historycznego Stadionu X-lecia piękny, zachwycający rozmachem PGE Narodowy. Wzniesiony z okazji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2012 r. – od niemal dekady stanowi jeden z symboli stolicy. Nie tylko dzięki imponującym gabarytom (to największy polski stadion), nowoczesnym wnętrzom (z dwukondygnacyjnymi trybunami mieszczącymi 58 580 miejsc siedzących), ale przede wszystkim atrakcjom, jakie czekają tu na odwiedzających. A tą główną atrakcją są oczywiście mecze piłkarskie – gdy Polska zdobywa gola, cały stadion zapełnia się okrzykami wydawanymi przez dziesiątki tysięcy gardeł jednocześnie. To niezapomniane przeżycie dla każdego fana piłki! Tak samo jak wycieczka po stadionowych kuluarach – wystarczy skorzystać z opcji zwiedzania z przewodnikiem, by zajrzeć do szatni, w której do walki zagrzewał się Cristiano Ronaldo czy Robert Lewandowski, obejrzeć stary tunel zawodniczy bądź zasiąść w loży VIP.

 

Stadion jest też gospodarzem koncertów, festiwali, imprezy sportowych, targów i wielu innych ciekawych wydarzeń. Zimą zamienia się w lodowe eldorado – na małych i dużych czekają tu trzy lodowiska, tor do curlingu, górka lodowa do jazdy na pontonach, a nawet skatepark. Nocą stadion mieni się pięknie kolorami polskiej flagi – na biało-czerwono.

Informacje praktyczne! Bilety na PGE Narodowy można zakupić online. Przy nabyciu biletu na dowolną trasę zwiedzania z przewodnikiem, wejście na Punkt Widokowy nie wymaga zakupu dodatkowego biletu.

 

Most Świętokrzyski: zachód słońca nad Wisłą

Na prawobrzeżną stronę Warszawy przemknęliśmy pod Wisłą, metrem, a teraz dla odmiany na lewy brzeg wracamy ścieżką rowerową nad Wisłą – na dwóch kółkach. Rzekę decydujemy się przekroczyć łączącym Śródmieście i Pragę Północ mostem Świętokrzyskim. To pierwszy w stolicy podwieszany most i jedna z najbardziej rozpoznawalnych przepraw w naszym kraju – jego strzelista sylwetka stanowi tło dla wielu komedii romantycznych i reklam. Upodobali go sobie również rowerzyści – a to za sprawą szerokiej i obustronnej drogi dla jednośladów – oraz łowcy spektakularnych zachodów słońca. Nadwiślański, przesycony pięknymi barwami schyłek dnia prezentuje się niesamowicie. My się rozmarzyliśmy.

 

 

Multimedialny Park Fontann: tańcząc w ciemnościach

Blisko 3 tys. m2 lustra wody, 367 dysz (w tym 227 sterowanych cyfrowo), 295 reflektorów LED i setki tysięcy widzów podziwiających w wiosenne i letnie wieczory imponujące widowiska z gatunku „światło i dźwięk” – otwarty w 2011 r. warszawski Multimedialny Park Fontann na Podzamczu to największa i najbardziej spektakularna tego typu instalacja w Polsce. A zarazem jeden z głównych symboli „nowej Warszawy”, obok m.in. Centrum Nauki „Kopernik” czy Stadionu Narodowego. Pokazy organizowane są w każdy piątek i sobotę od maja do września, gdy słońce schowa się już za pobliskie wieże Starego i Nowego Miasta. Wystrzeliwana z ogromną siłą woda tańczy w rytm muzyki, zmienia kolory, przybiera niespodziewane kształty, a czasem nawet służy za tło do projekcji laserowych. Warto tu wpaść po zmierzchu choć na chwilę, by nie tylko nacieszyć oko grą świateł i ruch wody, ale i zrobić efektowne zdjęcia.

Informacje praktyczne! Wstęp do Parku Fontann jest bezpłatny. Fontanny działają od maja do końca września. W związku z obecną sytuacją epidemiologiczną pokazy fontann są zawieszone do odwołania.

 

 

Atrakcje Warszawy: DZIEŃ 2

 

 

Na dobry początek: śniadanie w Bułkę przez Bibułkę

Intryguje nazwą, przyciąga smakami i zachęca do przesiadywania niezobowiązującą atmosferą. Bułkę przez Bibułkę to działająca od niemal dekady stołeczna sieć restauracji śniadaniowych – my głodni i spragnieni kawy meldujemy się ok. 10 przy ul. Żurawiej. W menu lokalu pysznią się śniadaniowe zestawy-specjały o wdzięcznych nazwach, będących jednocześnie obietnicą ciekawych doznań smakowych – możemy zamówić np. „Śniadanie w Paryżu” (croissanta maślanego z domową konfiturą, miodem lawendowym i kremem czekoladowym),  „Sadzone po turecku” (jajka sadzone z jogurtem greckim z serkiem twarogowym, palone masło chili, świeża sałatka z ziół i ogórka zielonego, awokado),  „Panią/Pana Omlet”,  „Bajgla Nowojorskiego” z łososiem czy śniadaniowy klasyk – jajecznicę z 3 jaj. Do tego oczywiście kawa – u nas na stole ląduje pobudzająca „mała czarna”, słodkie cappuccino z mlekiem migdałowym (do śniadania za 5 zł) i mleczne latte. W menu nie brak też świeżych koktajli, sałatek oraz zup. Kulinarne doznania umila pogodna, pomocna obsługa oraz przyjemne wnętrze, pełne miłych dla oka detali i świeżych kwiatów. Gdy pogoda dopisuje, możemy usiąść przy stoliku na zewnątrz. Bułkę przez Bibułkę to znakomity przepis na leniwe śniadanie! I jeszcze jedno – „W Bułce od zawsze, na zawsze kieliszek Prosecco jest za jedyne 5 zł!”.

 

Ogród na dachu BUW-u

A gdy jesteśmy już w okolicach Powiśla, postanawiamy zajrzeć do popularnego BUW-u, czyli Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Sam gmach już wprawia w zachwyt, który rośnie wraz z każdym pokonanym w górę schodkiem – a my docieramy aż na dach!

 

Dla zwiedzających otwarty jest tam bowiem ogród dachowy, gdzie 16 m nad ziemią można nieco odsapnąć, nacieszyć się piękną, kojącą roślinnością i popatrzeć na Warszawę z nieco innej perspektywy. Zielony dach z urokliwymi kładkami, ścieżkami, mostkami i pergolami to przy okazji jedno z najbardziej romantycznych zakątków w stolicy – nic dziwnego, że upatrzyli go sobie randkowicze i nowożeńcy, którzy organizują tutaj ochoczo sesje ślubne.

Informacje praktyczne! Wstęp do ogrodu jest bezpłatny. Godziny otwarcia: 1-30 kwietnia w godz. 8-18, 1 maja-30 września w godz.  8-20, 1-1 października w godz. 8-18, 1 listopada-31 marca – bez wstępu na dach.

 

Pałac Kultury i Nauki – widok z 30. piętra

Najsłynniejszy punkt widokowy minionej epoki (obok nieistniejącego już tarasu na lotnisku Okęcie) wciąż robi ogromne wrażenie. Tym bardziej, że w najbliższej okolicy wyrosło w ostatnim czasie mnóstwo imponujących gmachów, a wielkomiejski pejzaż „warszawskiego City” w niczym nie ustępuje czołowym europejskim stolicom. Otwarty na cztery strony świata taras mieści się na 30. piętrze Pałacu Kultury i Nauki, na wysokości 114 m – wjazd windą zajmuje jedynie 19 sekund. Kusi gości nie tylko zachwycającą panoramą stolicy w całej okazałości, ale też licznymi imprezami i wystawami oraz możliwością podziwiania miasta nocą – w wakacyjne weekendy można tu wjechać nawet o północy.

Informacje praktyczne! Bilet na taras możemy kupić online.

 

Plac Europejski – „Kocham Warszawę”!

Choć ma raptem kilka lat – otwarto go w maju 2016 r., już płynnie wtopił się w miejski krajobraz. Elegancki plac Europejski w samym sercu biznesowej części Woli, otoczonym szklanymi biurowcami, przyciąga miłośników zieleni i wyznawania uczuć w wielkim formacie. To tu znajduje się bowiem ogromny napis „Kocham Warszawę”, przy którym ochoczo fotografują się zarówno mieszkańcy stolicy, jak i turyści. Instalacja u stóp Warsaw Spire zachęca nie tylko do wykonywanie pamiątkowych fotografii, ale i przyjmowania coraz to wymyślniejszych póz. Niektórzy nawet wdrapują się na ogromne litery.

Na placu znajdują się fontanny, kaskadowy strumień, jeziorko, blisko 150 drzew, a także pasaż artystyczny z przestrzenią na wystawy czasowe oraz otwarty amfiteatr. Działają tu restauracje i kawiarnie, odbywają się koncerty, imprezy i festiwale, zimą plac zamienia się w lodowisko.

 

Obiad: Munja w Browarach Warszawskich

Od placu Europejskiego wystarczy odbić kilka kroków – i już jesteśmy przy Browarach Warszawskich. To zupełnie nowe miejsce na kulinarnej mapie Warszawy, zlokalizowane w samym sercu Woli, w rewirze dawnego Browaru Haberbusch i Schiele (później Browarów Warszawskich). 1500 m kw. powierzchni, a na nich aż 12 barów i restauracji – Browary Warszawskie to prawdziwe eldorado dla poszukiwaczy kulinarnych przygód.

Tu zdecydowanie dobrze się warzy – stwierdzamy to z całą pewnością po wizycie w restauracji Munja. To jedyny w Polsce lokal serwujący kuchnię adriatycką w takim wydaniu. W menu królują wykwintne specjały rodem z Bałkanów (dania kuchni czarnogórskiej, serbskiej i chorwackiej), takie jak adriatycka zupa rybna, warzywne risotto Dragicy, Sałata Dalmatyńska, chrupiące kalmary czy kałamarnica z rusztu. Jeśli lubicie owoce morza, do Munji możecie wpadać w ciemno. Będzie pysznie! Smak adriatyckich rarytasów podkreśla bogaty wybór regionalnych win oraz innych trunków. Płomień w logo restauracji nie jest przypadkowy – w Munji dania przygotowuje się na grillu z prawdziwym ogniem. Lokal ma otwartą kuchnię, mnóstwo przestrzeni i swój niepowtarzalny klimat, dzięki któremu wyjdziemy z niego nie tylko najedzeni, ale i w doskonałym nastroju.

 

Browarne kolorowe schody

Na terenie Browarów Warszawskich natrafiamy na wyjątkowe dzieło sztuki ulicznej autorstwa utalentowanego mieszkańca Woli – Dawida Ryskiego. Chodzi o kolorowe, 17-metrowe schody, które zostały oddane do użytku na początku września 2021 roku. Wyjątkowy mural o powierzchni 50 m kw. nawiązuje treścią do mnogości atrakcji dostępnych na terenie Browarów Warszawskich. Schody są tyleż ciekawe, co fotogeniczne – zdjęcie na ich tle to od niedawna niemal obowiązkowy punkt wizyty w stolicy.

 

Łazienki Królewskie

Choć malowniczych parków i pocztówkowych uliczek w stolicy nie brakuje, to właśnie Łazienki Królewskieulubionym miejscem spacerów warszawiaków w pogodne dni. Po pierwsze dlatego, że mieszczą się w samym centrum miasta, a jednocześnie wystarczy tylko przekroczyć bramę, by znaleźć się w całkiem innym świecie. Spokojne, ocienione 300-letnimi dębami alejki, stawy, romantyczne mostki, przechadzające się dumnie wśród zwiedzających pawie – wszystko wygląda dokładnie tak, jak za czasów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, który szczególnie upodobał sobie to miejsce.

 

Brakuje tylko upudrowanych dam w krynolinach i dostojnych paniczów w surdutach i perukach. Kolejny powód to wyjątkowa nie tylko w skali kraju, ale całej Europy architektura, ze wspaniałym Pałacem na Wodzie i zabytkowym amfiteatrem na czele. Aż trudno uwierzyć, że zanim pałac trafił w ręce Stanisława Augusta Poniatowskiego, przez blisko 100 lat pełnił funkcję łaźni dla polujących nieopodal arystokratów. Stąd zresztą nazwa „Łazienki”. Jeśli poszukujemy na terenie parku bardziej zacisznych miejsc, powinniśmy odwiedzić choćby Świątynię Sybilli, Biały Domek czy ukrytą w gęstwinie Świątynię Egipską. Atrakcji jest tyle, że można tu spokojnie spędzić cały dzień. Trzeba tylko pamiętać o zapasie orzeszków dla wiewiórek.

 

Bulwary wiślane

Trudno wyobrazić sobie stołeczny krajobraz bez królowej polskich rzek – Wisły. Choć dzieli Warszawę na prawą i lewą stronę, łączy jej mieszkańców. Dziś na jej brzegu, w ciepłe wieczory spotykają się żądni zabawy i socjalizacji warszawiacy oraz przyjezdni. Schodki nad Wisłą, barki stojące przy bulwarach, a także cały nadwiślański deptak przemieniają się nocą w wielką plenerową imprezę. W sezonie brzeg Wisły staje się również miejscem spotkań z kulturą – często wystawiane są tu sztuki plenerowe i odbywają się koncerty. Na zrewitalizowanych odcinkach bulwarów czekają ponadto altany z leżakami, kamienne ławy, konary drzew pełniące funkcję siedzisk, hamaki, a także skatepark, strefa do ćwiczeń kalistenicznych, ścianka wspinaczkowa oraz place zabaw czy trampoliny. W takim miejscu nie mogło też zabraknąć symbolu rzeki i Warszawy – Syrenki (obok stacji metra „Centrum Nauki Kopernik”).

 

Coraz popularniejsze stają się też rejsy po rzece, promowane przez Zarząd Transportu Miejskiego, od czerwca do października można ponadto wypłynąć bezpłatnie w rejs tematyczny po Wiśle z przewodnikiem w ramach cyklu „Wisła Bliska”. A od wiosny celebrować sezon wiślanej żeglugi, w ramach którego mieszkańcy stolicy mogą korzystać z rejsów łodziami drewnianymi czy też katamaranami. Świetną rozrywką jest także spływ kajakami po Wiśle czy też rejs do Serocka.

 

Wisła w sezonie letnim nie tylko nadaje rytm życiu nocnemu stolicy, lecz także przyciąga miłośników piasku i beztroskiego wylegiwania się w słońcu – plażowiczów. Plaże mieszczą się głównie po prawej, nieuregulowanej stronie rzeki. Oprócz najsłynniejszej, zlokalizowanej w okolicach Mostu Poniatowskiego i Stadionu Narodowego, można się zabawić choćby w klubie La Playa. To tu regularnie organizowane są zajęcia z zumby, a do dyspozycji jest również boisko do siatkówki plażowej. Natomiast na wysokości Wawra mieści się Plaża Romantyczna. Na niej w sezonie letnim na gości czeka boisko do siatkówki, miejsce na ognisko, a także kilka modnych foodtrucków.

 

Pomysł na wieczór: Hala Koszyki

Jeśli „before” lub wieczorna posiadówka ze znajomymi, to najlepiej Hala Koszyki – modny kompleks restauracji i barów przy ul. Koszykowej. Dawniej mieściła się tu wzniesiona w 1909 r. hala targowa, znana jako Bazar Ludowy. Obecnie pod jednym dachem znajdziemy niemal 20 restauracji i barów z daniami oraz trunkami z różnych zakątków świata. Ogromna, industrialna przestrzeń wypełniona neonami, kolorowymi światłami, gwarem, szczękiem kieliszków oraz muzyką zachęca do biesiady i daje impuls, by ruszyć dalej w miasto.

 

 

Atrakcje Warszawy: DZIEŃ 3

 

 

Być w Warszawie i nie pójść do muzeum, to jak być nad Bałtykiem i pominąć promenadę. Z tą różnicą, że ta nadmorska atrakcja wymaga słońca, a muzea w stolicy to doskonały pomysł zarówno na pogodę, jak i niepogodę. Przed planowaną wizytą warto sprawdzić dni i godziny otwarcia konkretnej placówki. Duża część obiektów muzealnych w Warszawie jest zamknięta we wtorki, ale za to oferuje darmowe wejście w czwartki.

 

Muzeum Powstania Warszawskiego

Otwarte w 60. rocznicę wybuchu powstania Muzeum Powstania Warszawskiego to jeden z najnowocześniejszych obiektów tego typu w Polsce. Tutejszą ekspozycję nie tyle się ogląda, co doświadcza. Aranżacja wnętrza wraz z wykorzystanymi efektami multimedialnymi przybliżają powstańczą rzeczywistość. Sączące się z głośników rytm bicia serca, echo sekretnych rozmów, szmer wody spływającej po kanałach, wszystko to sprawia, że emocje podczas wizyty w budynku dawnej elektrowni tramwajowej wzrastają wraz z każdy oderwaniem kartki z papierowego, powstańczego kalendarza. Główny element ekspozycji stanowią wielkoformatowe fotografie, monitory oraz komputery.

 

Ścieżka zwiedzania, utrzymana w scenerii lat 40., prowadzi granitowym brukiem, kanałami i wśród gruzów zniszczonej stolicy przez chronologię wydarzeń 1944 roku. Serce wystawy stanowi stalowy monument z wyrytym kalendarium powstania przechodzący przez wszystkie kondygnacje budynku. Motywem przewodnim części ekspozycji znajdującej się na parterze jest czas okupacji i sam wybuch powstania – godzina „W”. Antresola dedykowana jest walkom w sierpniu i życiu codziennemu w powstańczej Warszawie. To tu, w kinie Palladium, obejrzeć można trzy powstańcze kroniki filmowe Biura Informacji i Propagandy AK oraz przejść się labiryntem korytarzy wzorowanym na kanałach. Tymi kanałami przechodzi się na piętro, gdzie zaprezentowany jest upadek powstania i następujące po nim wydarzenia.

Podczas wizyty w muzeum koniecznie trzeba wejść do sali pod Liberatorem, gdzie umieszczono replikę samolotu Liberator B-24J w skali 1:1, a także mniejszych salek tematycznych „Radiostacje i łączność”, „Poczta Polowa”. Lekcję historii stanowią film „Miasto ruin” – pierwsza na świecie cyfrowa rekonstrukcja miasta zniszczonego podczas II wojny światowej prezentowana w specjalnie przygotowanej sali kinowej. Lekcję na tyle niezwykłą, że w ciągu tygodnia uczestniczy w niej nawet kilka tysięcy osób. O natężeniu ruchu wewnątrz muzeum świadczą autokary zaparkowane przed murami budynku.

Informacje praktyczne! Muzeum jest czynne codziennie, z wyłączeniem wtorków, w godz. 10-18. Ceny biletów: 25 zł/ normalny, 20 zł/ ulgowy, 10 zł/ osoba z Kartą Dużej Rodziny.