Miejsca w Polsce, o których nigdy nie słyszałeś

Miejsca, których nie znacie

Krajobraz niczym z Malediwów w sercu europejskiego kontynentu, kilometrowa kładka nad bagnami i rozlewiskami, jedna z najkrótszych podziemnych tras turystycznych na świecie i wrzosowe miasto-widmo na pół wieku wymazane z map – wszystko ukryte…. w granicach naszego kraju. Dziś odkrywamy przed Wami miejsca,  których prawdopodobnie nie znaliście. A warto, bo to prawdziwe perełki i niezwykłe skarby, dostępne niemal na wyciągnięcie ręki. 

Zaplanuj podróż i odkrywaj najciekawsze miejsca w naszym kraju »

Skałki Piekło pod Niekłaniem – „diabelska” atrakcja w Świętokrzyskiem

Miejsca, których nie znacie - Skałki Piekło

Choć „raj” w Świętokrzyskiem jest tylko jeden (mowa oczywiście o jaskini Raj), „piekieł” i „piekiełek” znajdziemy tu co najmniej kilka. A wśród nich wyjątkowa, choć mało znana „czarcia” atrakcja – rezerwat przyrody nieożywionej Skałki Piekło na wzniesieniu Wzgórz Niekłańsko-Bliżyńskich. To zdaniem wielu najciekawszy rezerwat przyrody nieożywionej w Świętokrzyskiem. Na to zacne miano zasłużył sobie oczywiście dzięki niezwykłym formacjom skalnym, które możemy znaleźć na jego zalesionym terenie. Zbudowane z piaskowców, rzeźbione przez siły natury twory o wysokości od 2 do 8 m przybierają bardzo wymyślne kształty. Znajdziemy tu skalne grzyby, gzymsy, kominy, stoły, baszty, a nawet sfinksy. Skały ciągną się na długości 1 km. W ich szczelinach czeka na nas jeszcze jeden unikat – osobliwa i bardzo rzadka paproć o nazwie zanokcica północna będąca pozostałością po klimacie polodowcowym.

Legendy głoszą, że sam Lucyfer zaganiał tu niesforne diabły, które nie spisywały się w codziennych zadaniach, by pokutowały. Diabły na wygnaniu harcowały po okolicy do upadłego, przerzucały kamienie, wspinały się na skały, które zaczynały roztaczać piekielny blask, i oczywiście straszyły okolicznych mieszkańców. Podobno nocą niektóre z nich wciąż grasują pośród fantazyjnych skalnych tworów…

Zaplanuj podróż i odkryj ukryte skarby woj. świętokrzyskiego »

Kładka Waniewo-Śliwno – suchą stopą przez rozlewiska

Miejsca, których nie znacie - kładka Waniewo-Śliwno

Jak okiem sięgnąć tylko łąki, bagna i rozlewiska. I tak na niemal całym obszarze Narwiańskiego Parku Narodowego, którego 98% stanowią tereny silnie uwilgotnione i okresowo podtapiane. Doprawdy nie byłoby po co tu przyjeżdżać (chyba, że jest się ornitologiem lub amatorem rzecznej flory i fauny), gdyby nie pewna atrakcja, która pojawiła się tu (a właściwie – ponad tym) w maju ubiegłego roku. Mowa o drewnianej kładce poprowadzonej w poprzek doliny Narwi pomiędzy miejscowościami Śliwno a Waniewo. To za jej sprawą, a także kilku specjalnych promów, pokonać można zazwyczaj niedostępne tereny bagienne i dotrzeć wprost do „serca” parku. I to o suchych nogach, bez konieczności zakładania kaloszy!

Długa na 1050 metrów kładka to także nie lada gratka… dla łowców przygód i miłośników niezwykłych gatunków zwierząt. Podczas „spaceru” tą oryginalną ścieżką edukacyjno-przyrodniczą czekają tu przeprawa pływającą platformą przez rzekę (i to nie jedna) oraz wspinaczka na wieżę obserwacyjną, skąd rozpościera się spektakularny widok na okolicę. Jeśli będzie się patrzeć pod nogi, przy odrobinie szczęścia, może uda się dostrzec… niebieską żabę!

Zaplanuj podróż i odkryj ukryte skarby woj. podlaskiego »

Twierdza Srebrna Góra – chluba Dolnego Śląska

Miejsca, których nie znacie - Twierdza Srebrna Góra

Jedyna górska forteca w Polsce i największa twierdza górska w Europie – to mówi samo za siebie. Srebrnogórska warownia to unikatowy obiekt w skali dziedzictwa kulturowego Europy, a także chluba i jedna z ważniejszych atrakcji Dolnego Śląska. Wybudowana pod koniec XVIII w. na pograniczu Gór Sowich i Bardzkich, 600 m n.p.m. – do dziś zachwyca imponującymi rozmiarami i architektonicznym rozmachem. I wciąż intryguje – wielu twierdzi, że twierdza skrywa w swoich murach skarby oraz dzieła sztuki zrabowane i ukryte tu przez nazistów podczas wojny. Niektórzy są nawet przekonani, że to właśnie w fortecy znajduje się uznana za ósmy cud świata, słynna Bursztynowa Komnata. Takie pogłoski zdecydowanie rozpalają wyobraźnię…

Twierdza Srebrna Góra to potężny kompleks warowny – składa się aż z 6 fortόw i kilku bastionόw, z donżonem (górującym nad całością fortem głównym o 12-metrowej grubości murach) w środku. W centralnym forcie na trzech kondygnacjach rozmieszczono aż 151 pomieszczeń fortecznych (kazamat). Znajdujące się w nich przepastne magazyny i studnie, zbrojownia, warsztaty rzemieślnicze, a nawet browar, szpital czy więzienie zapewniały samowystarczalność na kilka miesięcy.

Choć warownię otaczają ją grube mury i wygląda na niemożliwą do zdobycia (rzeczywiście – gdy pełniła swoją pierwotną funkcję, nie została nigdy zdobyta!), żeby móc się dostać do środka, wystarczy zapłacić niewiele ponad 20 zł.

Zaplanuj podróż i odkryj ukryte skarby Dolnego Śląska »

Skit w Odrynkach – prawdziwa pustelnia w sercu Podlasia

Miejsca, których nie znacie - Skit w Odrynkach

Ukryty głęboko pośród łąk i rozlewisk Narwi na Podlasiu Skit Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich to jedyna prawosławna pustelnia w Polsce. I choć przez lata odosobnioną budowlę łączyła ze wsią Odrynki tylko drewniana, długa na 800 m kładka, dziś to prawdziwa mekka dla spragnionych spokoju uciekinierów z metropolii. Patrząc na otaczający to miejsce krajobraz uroczyska Kudak i chłonąc atmosferę panującą we wnętrzu drewnianej cerkwi, trudno się temu dziwić. Wczesną wiosną i późną jesienią, gdy granice skitu oblewają granatowe wody Narwi, zdaje się być on samotną wyspą.  Kres wędrówki – piaskową, wiodącą wśród dzikiej flory i fauny rozlewisk drogi – stanowią brama, mieniąca się w słońcu złota kopuła świątyni, klimatyczne kapliczki i sielankowy teren pokryty dywanami kwiatów i ziół oraz przepełniony kojącymi dźwiękami natury.

Do niedawana jeszcze spotkać tu można było Ojca Gabriela. To on, odrzucając propozycję biskupstwa na południu Polski i będąc zdegradowanym z funkcji przełożonego monastyru w Supraślu, zainicjował powstanie Skitu w Odrynkach. Przez wiele lat był jego głównym gospodarzem i jedynym mieszkańcem, mimo iż wielu próbowało pod jego nauczycielskim okiem życia z dala od osiągnieć cywilizacji. Widać, życie mnicha-pustelnika to jednak nie droga dla każdego.

Zaplanuj podróż i odkryj ukryte skarby Podlasia »

Ruiny zamku w Kopicach – zrujnowany skarb Opolszczyzny

Miejsca, których nie znacie - pałac w Kopicach

Spektakularny gmach pałacowy z dwiema wieżami czworobocznymi zwieńczonymi wysokimi dachami z iglicami, otoczony z trzech stron malowniczymi stawami i parkiem, po którym spacerowali przedstawiciele najznakomitszej europejskie arystokracji. Do końca II wojny światowej własność i siedziba niemieckiej rodziny Schaffgotsch, która pod  wysokim dachem wielospadowym pałacu zgromadziła imponującą galerię dzieł sztuki, w tym literackich „białych kruków” i rzadko spotykanych okazów zbroi. Pałac jak z bajki czy disneyowskiej produkcji – z elewacją zdobioną architektonicznymi detalami kamieniarskimi i rzeźbami, a na dodatek z oranżerią w skrzydle północno-wschodnim i kaplicą. Prawdziwy diament Opolszczyzny, który…  po wojnie i wraz z kolejnymi grabieżami coraz bardziej tracił swój blask.

Dziś jest ruiną – od dekady zamkniętą, a dla ochrony przed dalszą dewastacją monitorowaną przez okrągła dobę. Tym, co wciąż robi wrażenie i jest dostępnym dla odwiedzających, jest okazały kompleks parkowy. Aby zajrzeć do środka, potrzebny jest już dron – zdjęcia z powietrza naprawdę robią wrażenie!

Zaplanuj podróż i odkryj ukryte skarby Opolszczyzny »

Sokołowsko k. Wałbrzycha – dolnośląskie Davos

Miejsca, których nie znacie - Sokołowsko

Choć trudno w to uwierzyć, to nie Wałbrzych był przed laty stolicą marzeń Dolnego Śląska. Do Görbersdorfu, bo taką nazwę nosiło niegdyś Sokołowsko, pierwszego uzdrowiska przeciwgruźliczego zjeżdżali się kuracjusze z całej Europy. Wyjątkowe położenie na zielonych zboczach Gór Suchych na wysokości 590 m n.p.m. tworzy doskonałe warunki na regenerację sił witalnych. W najlepszym okresie, o czym mało kto słyszał, wybudowano tutaj nawet skocznię narciarską. Sokołowsko nieoficjalnie nazywane było „dolnośląskim Davos”. Nie tylko status uzdrowiska i skocznia stanowiły o podobieństwie do znanej szwajcarskiej miejscowości. Malownicze krajobrazy Sudetów od zawsze przyciągały śmietankę towarzyską z całego kraju oraz rodzimych artystów, takich jak Jaś Kapela czy Krzysztof Kieślowski, który czerpał tutaj inspiracje do swoich największych dzieł. Ślady tej – trudnej do uwierzenia – przeszłości widać na co dzień w Sokołowsku. Część miejscowych mówi, że „to tutaj kończy się droga”, co nie jest kłamstwem. Różnorodne szlaki, przez lata zapomniane, dziś przeżywają drugą młodość.

Brak zasięgu w telefonie oraz ograniczony dostęp do internetu to tutaj nie wada, a zaleta. Nawet obszerny pożar w 2005 roku nie był w stanie strawić tego miejsca. Siła natury wzbogaciła otoczenie monumentalnych budynków, takie jak wspomniane wcześniej sanatorium dr. Hermanna Brehmera, przez co spacer po Sokołowsku to nie tylko wyjątkowa podróż w czasie. Dzikie ogrody, pokaźne rezydencje czy kameralna cerkiew to bardzo charakterystyczne punkty na mapie okolicy. Podążając za nimi, trafimy na niejeden smaczek, który pozwoli na chwilę poczuć ducha dawnej świetności Sokołowska. Z niegdysiejszych tłumów w uzdrowisku pozostały wyludnione ścieżki i wszechobecna cisza – to ona przyciąga dziś najbardziej do tego zapomnianego, górskiego letniska.

Zaplanuj podróż i odkryj ukryte skarby Dolnego Śląska »

Park Gródek w Jaworznie – chorwacka riwiera na Śląsku

Miejsca, których nie znacie - Park Gródek

Patrząc na zdjęcie Gródka, trudno się nie zgodzić z głosami, że tutejsza sceneria idealnie wpasowałaby się w kolejną część „Parku Jurajskiego”. Paradoksalnie – to nie do końca siła natury stworzyła to miejsce, najpierw pojawiła się niszczycielska działalność człowieka. Park Gródek to dawna kopalnia dolomitu, która latem 1997 roku w wyniku niespłaconych zobowiązań „stanęła w miejscu”. Tylko kilkadziesiąt godzin wystarczyło, by woda zalała kamieniołom. Powstałe w ten sposób rozlewiska otoczone skałami stworzyły krajobraz niczym na wybrzeżu Dalmacji czy na Malediwach. To wyjątkowe miejsce nie tylko w skali kraju, ale i całej Europy.

Dziś wśród akwenów zagospodarowane są liczne ścieżki dla chcących zaczerpnąć z dobra okolicznej natury. W miejscu dawnego wysypiska śmieci pojawiła się wielka łąka. Na największym ze stawów – Wydrze – postawiono dwa punkty widokowe naprzeciw stromej skarpy. Nieskazitelnie czysta woda pozwoli przyjrzeć się podwodnej roślinności ozdobnej, której nie uraczymy nigdzie indziej w okolicy. Malownicze otoczenie można podziwiać także ze specjalnie stworzonych tarasów widokowych. Co ciekawe – na zbiorniku znajduje się punkt do nurkowania, w którym możemy obejrzeć zatopione przez powódź koparki. To atrakcja, która przyciąga turystów z całej Polski, ba – nawet całego świata.

Zaplanuj podróż i odkryj ukryte skarby Śląska »

Groty Mechowskie – najkrótsza podziemna trasa turystyczna w Polsce

Miejsca, których nie znacie - Groty Mechowskie

Ten akapit nie będzie długi, bowiem jest o…. najkrótszej podziemnej trasie turystycznej w Polsce. Choć liczba mnoga w nazwie może wprowadzać w błąd, grota jest jedna i… jedyna taka na całym Niżu Europejskim. Tę nietypową jaskinie położoną we wsi Mechowo koło Pucka zdobią piaskowe kolumny, stalaktyty i rozmaite formy o finezyjnych kształtach, z których wszystkie powstały dzięki… wodzie. To ona wypłukiwała ze skał miękki materiał, rzeźbiąc podziemne labirynty. Z czasem dziełu natury dopomógł sam człowiek, poszerzając skalne formacje.

Spacer, po wysokim na maksymalnie 2 metry i długim na co najwyżej 60 metrów, podziemnym  korytarzem trwa niewiele więcej niż…. kilkanaście minut. I jest płatny – ok. 2 zł. Ale warto!

Zaplanuj podróż i odkryj ukryte skarby Pomorza»

Borne Sulinowo – miasto na pół wieku wymazane z map

Miejsca, których nie znacie - Borne Sulinowo

Bajkowo położone pośród jezior i lasów, a zapomniane i opuszczone – niektórzy wciąż nazywają je miastem widmem, inni dopowiadają, że to najbardziej tajemnicze miasto w Polsce. Przez kilkadziesiąt lat próżno go było szukać na mapach, w atlasach i spisach, a wszystkie prowadzące do niego drogi niespodziewanie się urywały – Borne Sulinowo oficjalnie „nie istniało”. Nawet jeśli jakiemuś śmiałkowi udało się dotrzeć do granic zamkniętej strefy, ostatecznie napotykał najeżone drutem kolczastym zapory i budki strażnicze. W latach 30. znajdował się tu garnizon wojskowy Wehrmachtu, po wojnie do miasta wkroczyła Armia Radziecka i urzędowała w nim aż do 1992 r. Do dziś można napotkać w jego obrębie pozostałości po stacjonujących tam wojskach: bunkry, koszary i poligon. Podobno pod ziemią istnieje nawet gigantyczna sieć tuneli z koleją wąskotorową, szpitalem, magazynem, tunelami ewakuacyjnymi oraz schronami…

Do zwiedzania miasteczka zachęca wytyczony jego ulicami specjalny szlak turystyczno-spacerowy, obejmujący 21 obiektów, m.in. dawną siedzibę komendantury garnizonu (obecnie Urząd Miasta), dawną kantynę oficerską (dziś działa tu sklep spożywczy), Dom Żołnierza czy Dom Oficera. Entuzjaści militariów odwiedzają Borne Sulinowo najchętniej w sierpniu, by wziąć udział w Międzynarodowym Zlocie Pojazdów Militarnych. Jednak Borne Sulinowo to nie tylko atrakcje militarne.

Przede wszystkim to położone w północno-zachodniej Polsce miasteczko na Pojezierzu Drawskim zachwyca czystym powietrzem i pięknymi terenami. Otoczone przez tysiące hektarów lasów – wprost „tonie” w zieleni. Nic dziwnego, że dorobiło się przydomku – „leśne miasto”. Dodatkowo rozciągnięte przy południowym brzegu jeziora Pile – zapewnia znakomite warunki dla miłośników sportów wodnych. I podwodnych – na dnie jeziora znajduje się bowiem tajemniczy, „zatopiony las” będący nie lada gratką dla nurków. Odpoczywać w ruchu można tu również na jednośladach. Szlaki rowerowe mierzą łącznie aż 120 km. Kolejnym naturalnym bogactwem tych terenów są Wrzosowiska Kłomińskie (jedno z największych wrzosowisk w Europie) porastające obszar dawnego poligonu wojskowego w pobliżu Bornego Sulinowa. Na terenie wrzosowisk utworzono w 2008 r. rezerwat przyrody Diabelskie Pustacie. Kiedy wrzosy zaczynają kwitnąć, aż po horyzont rozciąga się tu mieniący się wieloma odcieniami fioletu dywan. Widok odbiera mowę!

Zaplanuj podróż i odkryj ukryte skarby Pojezierza Drawskiego »

Bon turystyczny 1000+ – dowiedz się więcej o programie wsparcia polskiej turystyki »

17 komentarzy

  1. Gródek to nie miejscowość, tylko nazwa własna, dlatego nie powinno być „Gródek k. Jaworzna” tylko „Gródek w Jaworznie”. Zapraszam na spacer:)
    https://www.facebook.com/parkgrodek/

  2. dziękuję za inspiracje poznawania Polski,poznawania tak pięknych miejsc.Proszę o więcej.Pozdrawiam Maria

  3. dobry pomysł pokazania Polski w tak trudnym czasie,po zakończeniu pandemii napewno zwiedzę podlasie to jest moje marzenie

  4. Włodzimierz says:

    Wdzięczny jestem za cały cykl „dookoła Polski „. Wspaniała inspiracja do wyjazdu aby poznać wspaniałe miejsca naszego kraju , nie do końca znane i poznane.

  5. Włodzimierz says:

    Jestem wdzięczny za popularyzowanie tak pięknych zakątków Polski. Wspaniała inspiracja do wyjazdów do miejsc o których nie wiele wiadomo . Polecam od cały cykl „dookoła Polski „ukazujący się na stronie Travelist.

  6. Super opracowanie, piękne miejsca, a w Sokołowsku byłam i potwierdzam j.w.

  7. Cudze chwalicie, swego nie znacie… Takie cuda i to prawie pod nosem! Dzięki za pomysł przybliżenia nam takich nieznanych perełek. Biorę pod uwagę na letnie, wakacyjne miesiące – planuję ostrożnie, ale może się uda?!

  8. Dziękuje za te chwile kiedy mogłam się przenieść w inny wymiar, dziś jest to ogromnie potrzebne. Prośba, a może dałoby się stworzyć taka całą stronę tych jakże pięknych i okazałych miejsc w naszym kraju. Ukłony w stronę autorki.
    Pozdrawiam Anna

  9. Piękne miejsca warte zobaczenia, dziękuję.

  10. Groty Mechowskie to atrakcja z dupy , to co widzicie na zdjęciu to całość grot , które osiągają długość w porywach do 10 metrów!!!

  11. Jestem mile zaskoczona niektórymi propozycjami – pierwsza to PODLASIE …. Ciekawe propozycje na pewno z nich skorzystam …..Serdecznie pozdrawiam Pani Aniu

  12. Przepiękne widoki że aż by się chciało wsiąść do samochodu ale …….

  13. Kiedy ten niepewny czas się zakończy na pewno docenimy piękno naszego kraju…bo jest piękny nie ma co zaprzeczać…dla nas pierwsze…Podlasie…

  14. Władysław says:

    Piękne to wszystko, tylko jak na razie strach gdziekolwiek wyjechać…

  15. Tęskno do tych wszystkich wspaniałych miejsc. Wiem, że wirus szaleje, ale przecież po ocy dzień, więc planuję.Kładka, Gródek,skałki piekiełko i inne kuszą.

  16. Wspaniałe, bardzo nieznane!?

    Gdzie szukać kontaktów?!