Dookoła świata w weekend: 10 miejsc w Polsce, w których poczujesz się jak… (odsłona I)

Dookoła świata w weekend

Krzywa wieża w Toruniu, egipskie piramidy na mazurskiej  wsi, a może szkockie plenery na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej? Nie trzeba przekraczać granic Polski, by poczuć się jak prawdziwy globtroter. Przed Wami 10 miejsc w naszym kraju, w których poczujecie się jak za granicą

 Wypocznij w najpiękniejszych zakątkach Polski nawet 70% taniej »

Jak na Saharze – Pustynia Błędowska

Dookoła świata w weekend - Pustynia Błędowska

Chociaż 33 km² przy powierzchni 9 064 300 km² wypadają dość skromnie, to jednak pomiędzy Pustynią Błędowską a Saharą jest znacznie więcej podobieństw niż mogłoby się wydawać. Obie są największymi pustyniami swoich kontynentów i na obu największą atrakcję stanowi piasek. Piasek, który wskutek działania wiatru i innych naturalnych czynników przybiera niezwykłe formy, do złudzenia przypominające fantastyczny, pozaziemski krajobraz. Położoną w granicach Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd „polską Saharę” malowniczo przedziela dolina rzeki Biała Przemsza. Dawniej doświadczyć tu można było miraży i zjawisk fatamorgany. Dziś na części śródlądowych piasków wydmowych wojsko ćwiczy skoki spadochronowe. Przybywają tu także zainteresowani oryginalnymi formami morfologicznymi, rzadkimi gatunkami fauny i flory oraz zbiorowiskami muraw piaskowych.

 Wypocznij w najpiękniejszych zakątkach Polski nawet 70% taniej »

Jak podczas spływu deltą Mekongu –  Krutynia

Dookoła świata w weekend - Krutynia

Choć nie zacumujecie tu na wyspie An Bình, by podziwiać posągi Buddy, to jednak w wiosce o azjatycko brzmiącej nazwie Zgon, natkniecie się na wielkie, kolorowe rzeźby ludzi. Choć nie przyjdzie wam przedzierać się przez pędy bambusa, swojskie szuwary Puszczy Piskiej i Mazurskiego Parku Krajobrazowego, zagwarantują wam nie mniej orientalne przeżycia. Tak, spływ nurtem Krutyni zdecydowanie konkurować może ze spływem deltą Mekongu. Miłośnicy dziarskiego wymachiwania wiosłem pokochali Krutynię jeszcze w okresie 20-lecia międzywojennego, a jednym z najbardziej zagorzałych orędowników spływu tą trasą był Melchior Wańkowicz – napisał o tym nawet książkę „Na tropach Smętka”. Wody Krutyni toczą się leniwie przez ponad 100 km, mijając po drodze malownicze tereny lądowe oraz kilkanaście jezior. Płynie się tędy lekko i przyjemnie, widoki są zachwycające, a natura przez cały czas pozostaje na wyciągnięcie ręki, dzięki czemu szlak idealnie nadaje się na wyprawy z całą rodziną.

 Wypocznij w najpiękniejszych zakątkach Polski nawet 70% taniej » 

Jak w Szwajcarii – Kaszuby

Dookoła świata w weekend - Kaszuby

Choć zaledwie pół godziny jazdy od Kaszub zdesperowani wczasowicze zabijają się o ostatni skrawek wolnego piasku nad Bałtykiem, tutaj czas jakby stoi w miejscu. Jak okiem sięgnąć otacza nas kolorowy patchwork pól, lasów i jezior (których jest w okolicy ponad 500), liczne wzgórza i ukryte między nimi dolinki skutecznie eliminują krajobrazową monotonię, w urokliwych wioskach w cieniu wiatraków ludzie wciąż mówią w swoim tradycyjnym języku, a śpiew ptaków zdecydowanie wygrywa z nawoływaniem plażowych sprzedawców wszystkiego. Nie przypadkiem pod koniec XIX w. w jednym z niemieckich przewodników tereny te zostały porównane do pewnego alpejskiego kraju słynącego z pięknych pejzaży – i tak już zostało.

 Wypocznij w najpiękniejszych zakątkach Polski nawet 70% taniej »

Jak w Pizie – Toruń

Dookoła świata w weekend - Toruń

Pierwsza mierzy niemal 55 metrów wysokości, druga zaledwie 15 metrów. Pierwszą, okrągłą, wybudowano jako kampanilę, drugą, kwadratową, jako element obronnych fortyfikacji. Pierwsza – odwiedzana rocznie przez ok. 10 milionów turystów – jest jedną z najbardziej znanych budowli świata i symbolem miasta, o drugiej wie niewielu, wtopiona jest bowiem nieśmiało w system murów obronnych okalających zespół staromiejski Torunia. Na pierwszy rzut oka dzieli je wszystko, łączy jednak jeden oryginalny fakt – obie są krzywe. W cieniu odchylonej od pionu o 146,171 cm polskiej wieży poczuć się można jak przed obliczem jej słynniejszej, młodszej siostry w Pizie. O ile jednak sama Piza wg niektórych turystycznych rankingów rozczarowuje i stanowi jedno z najbardziej przereklamowanych miejsc na świecie, Toruń zachwyca. Skarby polskiego miasta doceniła nie tylko komisja UNESCO, ale też czytelnicy „National Geographic”, którzy uznali toruński Rynek za jedno z 30 najpiękniejszych miejsc na świecie.

 Wypocznij w najpiękniejszych zakątkach Polski nawet 70% taniej »

Jak w kanionie Antylopy – Błędne Skały w Górach Stołowych

Dookoła świata w weekend - Błędne Skały

Kanion szczelinowy położony na terenie rezerwatu w stanie Arizona w USA jest jednym z najczęściej odwiedzanych kanionów na świecie, a zarazem mekką dla amatorów impresyjnej fotografii. W określonych miesiącach roku promienie słoneczne wpadają do kanionu niemalże prostopadle, magicznie oświetlając skalny labirynt. Nie trzeba jednak rezerwować doby na sam przelot ani prosić o zgodę na wstęp indiańskiego plemienia, by poczuć się jak w rozpromienionej snopami światła kamiennej bajce. Małpolud, wielbłąd, kura, słoń, a nawet mamut – to tylko część zwierzaków, jakie zobaczyć można na szczycie najbardziej baśniowej polskiej góry. Niestety, jak to w bajkach bywa, wszystkie zostały zamienione w kamień… Ale i tak robią wrażenie. Podobnie jak dziesiątki innych fantazyjnych form skalnych, które na terenie Błędnych Skał w Parku Narodowym Gór Stołowych otaczają turystów ze wszystkich stron.

W niezwykłym labiryncie o wymiarach 600 x 300 m można się zgubić na długie godziny, a nieziemska atmosfera pozwoli poczuć się niczym na planie jakiejś superprodukcji z gatunku fantasy. Kiedy zaś uda wam się już wydostać z plątaniny wąskich przejść, kamiennych załomów i zaskakujących konstrukcji, czekają was zapierające dech w piersiach widoki. Najwyższy szczyt Gór Stołowych wygląda jak filmowa dekoracja – i będzie w tym całkiem sporo prawdy. Przecież to właśnie tutaj kręcono niektóre sceny do filmowej wersji „Opowieści z Narnii”.

 Wypocznij w najpiękniejszych zakątkach Polski nawet 70% taniej »

Jak w Szkocji – Jura Krakowsko-Częstochowska

Dookoła świata w weekend - Jura Krakowsko-Częstochowska.

Gdyby szukać najlepszego porównania w skali całego świata, Jura musiałaby być polską Szkocją. Rozległe, puste przestrzenie, gęste lasy, tajemnicze skalne formy, a przede wszystkim największe w kraju skupisko średniowiecznych zamków i warowni. Wszystko to tworzy iście kinematograficzną scenerię. Gdyby producenci serialu „Gra o tron” poszukiwali nowych plenerów na potrzeby kolejnego sezonu, koniecznie powinni wziąć pod uwagę tę surową, dziką krainę na pograniczu Śląska i Małopolski.

Nie da się pomylić tego miejsca z żadnym innym… w Polsce. I wie o tym każdy, kto choć raz wybrał się na wędrówkę jedną z najsłynniejszych krajowych tras turystycznych, czyli Szlakiem Orlich Gniazd. Na dystansie ponad 160 km zwiedzimy kilkanaście zamków, w tym takie spektakularne budowle, jak m.in. Ogrodzieniec, Bobolice czy Olsztyn k. Częstochowy. A co najważniejsze, z Krakowa, Katowic, Wrocławia czy Łodzi dojedziemy tu w nie więcej niż 2 godziny. Dla porównania – podróż autem do historycznej krainy Kaledonii trwałaby już ponad 22 godziny.

 Wypocznij w najpiękniejszych zakątkach Polski nawet 70% taniej »

Jak nad różowym jeziorem w Australii – kolorowe jeziorka w Rudawach Janowickich

Kolorowe Jeziorka w Rudawach Janowickich

Jeśli ktoś uważa, że woda jest substancją z gruntu bezbarwną, winien wybrać się na australijską wyspę Middle należącą do Archipelagu Recherche. Tam pośród eukaliptusów i egzotycznych drzew z gatunku Melaleuca leucadendra ukryte jest jasnoróżowe jezioro, którego oryginalne zabarwienie do dziś stanowi naukową zagadkę. Nieco mniejszych kłopotów badaczom, za to znacznie większych doznań estetycznych poszukiwaczom cudów, dostarcza akwen zlokalizowany nie w odległej Australii, a w nadwiślańskim kraju.

W Rudawach Janowickich, u podnóża Wielkiej Kopy, przycupnęły sobie bowiem cztery niewielkie jeziorka, z których każde przyciąga wzrok… całkiem inną tonacją kolorystyczną. Jedno jest zielone, drugie błękitne, trzecie purpurowo-czerwone, czwarte zaś – czarne. A czasem nie ma go w ogóle, gdyż okresowo wysycha. Skąd taki malarski wybryk natury? Wyjaśnienie jest bardzo proste. Otóż przed laty mieściła się w tym miejscu niemiecka kopalnia pirytu, czyli substancji wykorzystywanej do produkcji kwasu siarkowego. Z czasem związki mineralne przeniknęły do wody, nadając jej – w zależności od stężenia i składu chemicznego – różne barwy. Rezultat okazuje się jednak prawdziwie baśniowy.

 Wypocznij w najpiękniejszych zakątkach Polski nawet 70% taniej »

Jak w Egipcie – piramida w Rapie  

Dookoła świata w weekend - piramida w Rapie

Pruski baron Friedrich von Fahrenheid był człowiekiem światłym i wykształconym, znanym kolekcjonerem sztuki starożytnej. Z jednej ze swych podróży przywiózł posążek egipskiego boga Anubisa, który ponoć przynosił nieszczęście każdemu, kto go dotknął. Baron nie wierzył w te pogłoski, ale niedługo później jego 3-letnia córka Ninette zapadła na poważną chorobę i zmarła. Zrozpaczony ojciec postanowił jeszcze raz odwołać się do egipskich tradycji i zatrudnił słynnego duńskiego architekta Bertela Thorvaldsena (tego samego, który zaprojektował m.in. pomnik Kopernika w Warszawie), by ten postawił na jego włościach prawdziwą piramidę, w której mógłby pochować córeczkę. Tak też się stało, a we wzniesionym w 1811 r. grobowcu ostatecznie spoczęło również wielu innych członków rodu.

Dziś piramida w Rapie przy granicy z Obwodem Kaliningradzkim jest jedną z najbardziej zagadkowych budowli w Polsce. Choć otoczona jest gęstym, podmokłym lasem, owady się do niej nie zbliżają. Wewnątrz zachodzą wyraźne zakłócenia pola energetycznego, a zdaniem radiestetów, dokładnie w tym miejscu krzyżują się bardzo silne strumienie promieniowania. Nie bez znaczenia są również proporcje, dokładnie takie jak u starożytnych budowniczych. Najwyraźniej baron Fahrenheid wiedział o Egipcie dużo więcej, niż mogłoby się wydawać…

 Wypocznij w najpiękniejszych zakątkach Polski nawet 70% taniej »

Jak w Toskanii – Mazury Zachodnie  

Dookoła świata w weekend - Mazury Zachodnie

Zielone wzgórza, kwitnące łąki, malownicze jeziora – Mazury Zachodnie nie przypadkiem nazywane są „polską Toskanią”. Gdyby w jednym z kadrów Pojezierza Iławskiego, łańcucha wzniesień  Garbu Lubawskiego czy w południowej części Pojezierza Olsztyńskiego, łańcuch płaczących wierzb czy topoli podmienić na rzędy cyprysów, krajobrazy te z powodzeniem stać mogłyby się scenografią do filmów Bertolucciego. Nie bez znaczenia jest też panująca tu atmosfera. Setki jezior ukryte wśród leśnych ostępów skłonią do romantycznych uniesień nawet najbardziej zatwardziałych racjonalistów. No i to właśnie tutaj – a konkretnie w okolicach Mrągowa – znajduje się legendarne źródełko miłości. Bijąca z niego woda (choć bardzo zimna) sprawi, że każde uczucie rozgorzeje ze zdwojoną siłą. Nie trzeba śródziemnomorskiej temperatury, by w Polsce poczuć się jak pod słońcem Toskanii.

 Wypocznij w najpiękniejszych zakątkach Polski nawet 70% taniej »

Jak w zamku w Sintrze – zamek Książ

Dookoła świata w weekend - Zamek Książ

Położona ok. 25 km od Lizbony Sintra, znana jako „miasto-ogród”, przez wieki była letnią siedzibą portugalskich monarchów – dziś zaś słynie z niezwykłego nagromadzenia pałaców, zamków i arystokratycznych rezydencji, malowniczo wkomponowanych w zielony, górski krajobraz. W 1995 r. całość została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, ale żadna z pojedynczych budowli nie może się równać z bajecznie kolorowym, ekstrawagancko łączącym najróżniejsze style, Pałacem Pena na szczycie górującego nad okolicą wzgórza.

By poczuć klimat pałacu będącego realizacją królewskiego kaprysu, nie trzeba jednak wdrapywać się na żadne portugalskie wzgórze. Wystarczy uwzględnić Wałbrzych w planach urlopowych i zwiedzić tam trzeci co do wielkości – a zdaniem wielu osób również najpiękniejszy – zespół zamkowy na ziemiach polskich. Wzniesiony pod koniec XIII wieku przez Piastów Śląskich i wielokrotnie przebudowywany w kolejnych stuleciach gmach Zamku Książ oszałamia stylistyczną różnorodnością. Gotyckie mury sąsiadują z pełnymi barokowego przepychu salami balowymi – jak słynna Komnata Maksymiliana. Renesansowa lekkość zdobień kontrastuje zaś z ponurymi lochami, które łącznie mają ponad 1 km długości – i wciąż pozostają nie do końca zbadane. Szalony rozmach, wielobarwny eklektyzm, zaskakujące kontrasty architektoniczne – trudno pozostać obojętnym.

 Wypocznij w najpiękniejszych zakątkach Polski nawet 70% taniej »

Comments are closed.